Ogrodnik Mimo Woli cd
22:47, 10 gru 2014
Ciociu Gosiu i Bogdzia - dziś dzień głupich skojarzeń... wpadłyście na wspominki..... no prawie jak na stypę ....
Jak wspominki to wspominki... w 2007 w pażdzierniku kupiłam dwa klony i jarząba szwedzkiego .. posadziłam w grudniu 2007.
W 2008 pięknie rosły zaczęłam robić pierwszą rabatę i byłam dumna z siebie
i z tego co tworzę.. bardzo mi się podobało. Na szczęście nie było O. wiec nie przejmowałam sie, że inni mogą mieć lepiej 
W 2009 roku poszłam na całość.. i dołożyłam rabatę po lewej stronie, tak mniej więcej do połowy alei.. Dalej o O. nie miałam pojęcia więc dałam wszędzie szmatę
Miało to jedna zaletę - na starcie nie zniechęciło mnie do ogrodu
Bo ogrodnikiem byłam wybitnie mimo woli... i tu jeszcze mogłam sie szybko zniechęcić do swojego nowego powołania.
Naprawdę byłam dumna z mego dzieła.. co się urobiłam łopatą to moje. Rabatki odchwaszczone po jednej garstce.. dokładnie.. miesiące na tym zeszły... i zero chemii.. bo ekologicznie. Proszę jaki cud-malina zrobiłam... dalej były ogniki - przemarzły, hortensja miała za sucho - musiałam przesadzić. Języczki jako wskaźnik suchości siedzą do dziś.. Część wrzosów z czasem miała za ciemno i były brzydkie wiec poszły out.. ale to następne lata
Rok 2010 o 2011 niewiele przeszkadzałam temu co rosło.. z wyjątkiem ogników bo zastrajkowały i nie chciały rosnąc, co zima to do ziemi.. Wierzba w oddali zaanektowała pół rabaty i całe przejście... ostrzyłam na nia zęby by przyciać ,ale mój eM -ratuj drzewa bronił z całych sił.
Jak wspominki to wspominki... w 2007 w pażdzierniku kupiłam dwa klony i jarząba szwedzkiego .. posadziłam w grudniu 2007.
W 2008 pięknie rosły zaczęłam robić pierwszą rabatę i byłam dumna z siebie
W 2009 roku poszłam na całość.. i dołożyłam rabatę po lewej stronie, tak mniej więcej do połowy alei.. Dalej o O. nie miałam pojęcia więc dałam wszędzie szmatę
Naprawdę byłam dumna z mego dzieła.. co się urobiłam łopatą to moje. Rabatki odchwaszczone po jednej garstce.. dokładnie.. miesiące na tym zeszły... i zero chemii.. bo ekologicznie. Proszę jaki cud-malina zrobiłam... dalej były ogniki - przemarzły, hortensja miała za sucho - musiałam przesadzić. Języczki jako wskaźnik suchości siedzą do dziś.. Część wrzosów z czasem miała za ciemno i były brzydkie wiec poszły out.. ale to następne lata
Rok 2010 o 2011 niewiele przeszkadzałam temu co rosło.. z wyjątkiem ogników bo zastrajkowały i nie chciały rosnąc, co zima to do ziemi.. Wierzba w oddali zaanektowała pół rabaty i całe przejście... ostrzyłam na nia zęby by przyciać ,ale mój eM -ratuj drzewa bronił z całych sił.