Agnieszko Ty chyba codziennie zbierasz liścieie
mam pytanie na tej ostatniej fotce u góry tak ładnie coś spływa w dół - to chyba nie żagwin, jesli nie to jak wygląda teraz?
Renatko moje iglaki wszystkie zdrowo rosną......Jakie mogłabym ci polecić, jeszcze szybko rosnące byś chciała.........tylko te nie szczepione szybko rosną siewki i thuje, ja sadziłam bardziej szlachetne i odmianowe egzemplarze, ale każdemu podoba się coś innego...moje typy
1)świerk serbski Pendula
2)cyprysik nutkański
3)jodła kaukaska
4)metasekwoja Gold Rush
5)sosna drobnokwiatowa
Każdy typ ma swoje wady i zalety,
świerki serbskie
i każde inne lubię za ich pokrój i młode przyrosty, Białobok nie ma w sobie równych
trzeba jednak uważać na ochojniki
Cyprysik nutkański jest piękny sam w sobie, ale trzeba mu przeznaczyć dużo miejsca w ogrodzie
Jodły ogólnie zauroczyły mnie igłami, szyszkami i ciemnozielonym wybarwieniem, jednak są delikatne i często chorują.
Metasekwoję lubię za miękkość ich igiełek, ale gubi igiełki na zimę
Sosny podobają mi się najbardziej w szczególności jak wiosną kwitną
ale co dwa lata gubią igły.
Zauważyłam ,że zakwitła mi kobea pnąca. Zgodnie z opisem na opakowaniu z nasionami powinna wydać pierwsze swoje kwiaty w lipcu. Mamy listopad, ciut się ociągała, no ale ... w końcu lepiej późno niż wcale
pytałaś u mnie o magnolie odpisałam, ale może nie znalazłaś, to napisze u ciebie też
Agnieszko, jeśli Susan Ci chorowała, to liście spal, na opryski o tej porze roku trochę za późno, ale w taką pogodę kiedy mamy słońce i temperaturę w ciągu dnia 18 stopni na plusie, to można spróbować. Dziwę się, że miała mączniaka, magnolia susan rośnie mi chyba najzdrowiej ze wszystkich, ja staram się prowadzić ogród bez chemii, ale całkowicie się nie da. Najskuteczniejsze są wczesnowiosenne opryski, ja stosuję miedzian i promanal na cały ogród, ale co tygodniowe opryski, to za dużo i za często, rośliny się osłabiają, ja stosuję jak zdążę kurację konieczną 2 razy do roku.
Hej Madziu!
W ogrodzie już jesień....i powiem szczerze, ze mnie ta jesien i nadchodząca zima cieszą.....może to niepopularne tu na ogrodowisku, ale cieszy mnie fakt odpoczynku od prac ogrodowych.....jednak w sezonie ciągle cos do zrobienia- a to chwasty, a to przycinanie, a to nawożenie, a to podlewanie, a to przesadzanie, dosadzanie i kopanie....teraz przeczytam wszystkie zaległe książki- przy kominku, z lampką wina.....w sezonie nawet nie ma czasu na posiedzenie w altanie lub na huśtawce.....
Jescze tylko trochę spraw porządkowych zostało w ogrodzie- spuszczenie wody, zabezpieczenie ciurkadełek, pochowanie stolików, ławek itp....ale już bliżej. Iż dalej do wieczoru z książką
Choć niewątpliwiej bedzie mo brakowało róż....tu liczę na romantyczną bądź co bądź strone osobowości mojego męża
dzięki za fotorelację, ciekawe czy tej dziwnej jesieni zdążą się całe na różówo przebarwić.
A zdjęcia elegantissimy mega pomocne - utwierdzilas mnie w przekonaniu że jak zalezy mi na wyglądzie pędów to musze wybrać ivory halo a nie te mocno rosnące, DZIĘKI
Na choróbskach za bardzo się nie znam... jeszcze...
Obejrzałam w necie zdjęcia innych magnolii porażonych mączniakiem i moja bardzo podobna. W tym roku pryskałam kilka razy i za każdym razem powtarzałam orysk po tygodniu. A ona stale choruje. Ponieważ temeratury są jeszcze znośne, spróbuję raz jeszcze, liście fokładnie zbiorę i na wiosnę zanim ruszą liście profilaktycznie opryskam miedzianem drzewko i glebę wokół niego. A na zimę podrzucę trochę kory lub torfu.
Magnolia rośnie w słońcu, raczej nie ma za mokro, a gleba w tym miejscu nie jest ciężka. W poprzednim roku pięknie rosła, w tym też silna i gęsta, dopiero latem zaczęła chorować
To ja podpytam o szczegóły techniczne. Czy pryskasz Agato czymś iglaki od ochojnika? Chodzi mi o łączenie modrzewi i świerków. Bo jakoś nie bardzo sobie wyobrażam pryskanie takich dużych świerków i do tego w takiej ilości. A z drugiej strony czy przy tych modrzewiach nie masz problemu z galasami?
Ja modrzewia miałam rok (później zjadł go zając) i ten rocznik był dla świerków masakryczny. Były tak pooblepiane mszycą że aż żal było patrzeć. Modrzewie to cudowne drzewa, zwłaszcza ich jesienny czar, ale powiem szczerze, że obawiam się ich ponownego wprowadzenia do ogrodu.