Z tym zdrówkiem już coraz lepiej dzisiaj mogę powiedzieć, że już przynajmniej nie boli
bo piękną i słoneczną sobotę straciłam, uziemiona, dzisiaj nawet wcześniej niedzielę przywitałam i zaczynam dzień od trawek dla Ciebie
Kwitnące Gracilimusy, to prawie niespotykany widok
Zebrinus też zakwitł, wygląda jak mokra włoszka
sporo cichych gości zajrzało pewnie widoczki tatrzańskie wabią więc parę panoramek na weekendowy dzionek -niech sie plany wypraw kształtują niekoniecznie Orla Perć - Czerwone Wierch też ciekawe (chyba już zapomniałem jak tam jest ale to może za parę latek jak ... )
Agniesiu gratuluję udziału w programie "Maja w ogrodzie", to będzie raj dla oczu i uszu.
Zacytowałam kotka, bo Mimi wygląda jakby odsłaniała kurtynę, świetnie to uchwyciłaś.
Pozdrawiam niedzielnie
Ten pierwszy to dąb szypułkowy, a drugi to może być właśnie dąb czerwony - quercus rubra. Korę ma ciemnobrązową, z czerwonymi przebarwieniami.
Wygląda, że mój to jeszcze inny: dąb szkarłatny - quercus coccinea, bo ma mocniej powcinane liście. Kora jest szara.
Obie odmiany pochodzą z Ameryki Północnej i rosną zdrowo. Właśnie sprawdziłam wszystko w mądrych książkach.
Na razie podcinamy naszemu dębowi tylko dolne gałęzie, cała góra pozostawiona jest bez cięcia.
Jolu, już Gabrysia Ci zdążyła odpowiedzieć o laurowiśniach, są wrażliwe na mroźne wiatry i tylko w zacisznym miejscu przetrwają, u nas klimat nie włoski niestety, ja mam dwie nawet ich nie widać, bo wcisnęłam je w miejsca nieeksponowane, żeby tylko przetrwały i się przyjęły, na razie rosną
specjalnie nie usuwam z niej liści
Ta pod przychodnią rośnie przy samej ścianie domu, nie zwróciłam uwagi, z której strony świata, ale nie na wygwizdowie rośnie, tylko w terenie zabudowanym, wiosną i tak szaberek będzie