Grażka zdjęcia śliczne, zwlaszcza z sarnami ale mrozu jesz cze nie przywołuj muszę posadzić róże i tulipki. a jak u Was mróz to i na Warmii zaraz też pozdrówka aha nie boisz się, że sarny zimą pomogą wam w strzyżeniu bonzai?
Wiesz Małgosiu, bo u mnie jak w piosence "pole, pole, łyse pole, ale mam już plan...." A jak rozpakowałam pakę to stwierdziłam, że jeszcze ze dwa razy tyle muszę zamówić. A brzoza papierowa jest śliczna. Moja dwulatka już zaczyna pokazywać kolorek.
Niestety moim aparatem nie da się cyknąć lepszej fotki. Widoczna siatka to zabezpieczenie przed zającami.
Bogusiu,
na tej fotce to miskant Herman Mussel. Pierwsza trawa jaka zamieszkała w moim ogrodzie. Bardzo szybko przyrasta i wiosną będę go dzieliła i przesadzała bo zżera mi anabelki.
Przypomniało mi się, że 31 października minęło 4 lata jak jestem z Wami, za co chcę wszystkim serdecznie podziękować Danusi naszej kochanej, że przyjęła mnie do tego wspaniałego portalu, służyła nie raz dobrym słowem i radą, jeszcze 2 dni temu wspominałam nasze spotkanie w Rajskim, no i Wam wszystkim za wiele serdeczności jakich od Was wszystkich doznaję, pocieszenia w ostatnich tak dla mnie trudnych dniach, za możliwość spotykań w realu i w ogóle za to, że jesteście Buziolki przesyłam wszystkim Monteverde
Pierwszy raz od tygodnia byłam na ogródku ścięłam jeszcze różyczek do 2 wazonów ale jak nie przymrozi to jeszcze będą, wykorzystałam moment, że byłam ubrana bo właśnie wróciłam od lekarza a właściwie z rejestracji, pojechałam na 8.00 a już byłam 51 w kolejce i uzyskałam rejestrację dopiero na 12 stycznia najbliższy termin do kardiologa, a co do 12..? można się wykończyć no ale trudno na ogrodzie było cieplutko pogadałam z roślinkami, zobaczyłam, że kocury mi wytłukły jedną rozplenicę Hammeln robiąc w niej gniazdo, pozbierałam połamane kłosy i przyniosłam do domu, no i różyczki
bardzo ładnie jeszcze kwitnie jeden krzak New Dawn, może jutro wyjdę to zrobię zdjęcie, ma sporokwiatków i pączków tak samo jak Louise Odier
Irenko obejrzałam Twoje azalie co masz sadzić i piękne wybrałaś ciekawa jestem czy kupowałaś ze zdjęć czy jak kwitły - piękny wybór
jak zobaczylam tego posta przyszlam się poskarżyć
dzisiaj ni stąd ni zowąd na mojej swojsko-wiejsko-lajtowej drodze pojawiła się kopareczka i dwóch panów co to kabelek pod płotkiem na u,licy kaładą bo będzie oświetlenie lampy znaczy choć pod moim płotem ani jedna nie wypada.
Ale to oznacza, że po uprzejmym poproszeniu wykopali mi z maleńką bryłą /podcięte korzeni/ moje ukochane klony,berberysa, różę, derenia itd.
Cała Polska robi przedpłocia a ja tak już od kilku lat coś tam dosadzam więc spore to mam a tu masz doszła do mnie infrstruktura której się nie spodziewałam - miasto nie może sprzedać działek po cenie jaką chce więc pewnie upiększa teren - no pozalilam się
o jakiej karze piszesz
i jeszcze jedno jak to worotyczem coś lejesz bo też chyba będę musiała
Agatko, dziękuję odpisałam u Ciebie wiem niestety, że zbyt częste opryski powodują osłabienie rośliny, ale z drugiej strony grzyb też je osłabia. Spróbuję jeszcze rozwodnionym mlekiem, jak radziła Bogdzia, a na wiosnę potraktuję magnolię i glebę wokół niej miedzianem. I jeszcze za radą Toszki sprawdzę ph ziemi.