Na starym ogrodzie, zrobiłam na brzegu rabaty rzeczkę z różowych hiacyntów + kilka białych + allium ostrowiskianum różowy + anemon blanda mix + kilka różowych tulipanów i coś jeszcze białego dosadzę wiosną , może mini bratki
Reklamacja bo drzwi miały być suwane. Mają przywieźć i zamontować za tydzień… znając życie im zejdzie do wiosny więc kwestia zapłaty jak najpóźniej - jak im dam nie daj Boże Calosc teraz to potem się będę prosić żeby łaskawie wrócili….
Słyszałam, że w Małopolsce ma jeszcze dosypać. Akurat w czasie lepienia śniegowych ozdób byłam na zakupach spożywczych na dzisiejsze ogródkowe spotkanie, więc to w całości inwencja męża U nas wszystko pochowane już tydzień/dwa temu. Ale za to jeszcze nie zrobiony porządek w warzywniku, dopiero w dwóch skrzyniach na 100%, a jeszcze pozostałe czekają. Testuję jakieś rozwiązanie podpatrzone na necie z kartonami i liśćmi. Kosiarka już schowana i umyta, więc nie było jak ich rozdrobnić.
Nie mam takich doświadczeń z cyklamenami. Nie mam pojęcia jak szybko się rozrastają. Wiem tylko, że dyskowate, czyli te wiosenne u mnie bardzo słabo się przyjmują.
Ale nie odpuszczę i wiosną kupuję kolejne.
Uwielbiam te maluchy.
Współczuję kłopotów z ręką.
Marcin, jak się nie miało czasu, albo możliwości na posadzenie w gruncie, to i doniczki nie pomogą.
Chociaż ja jeszcze może kupię tulipany i posadzę do doniczek, bo mi się strasznie podobają takie donice.
Mirko, tak, na kostce jest mech. To północna strona domu. Mi też to się podoba, dlatego nie usuwam.
Moja czereśnia jest już stara i ma bardzo grube gałęzie. W tym roku obcięłam ją o połowę, a i tak ma jakieś 3 m wysokości. Za późno zaczęłam ją ciąć.
Sprawy się częściowo rozwiązały.
Dzisiaj zmarła moja teściowa, po wielkich męczarniach. Dlatego odetchnęliśmy z ulgą.
Będzie mi jej bardzo brakowało, bo dobrze się dogadywałyśmy. Dużo mnie nauczyła i traktowała jak córkę.
Zbyszku, ja za swoim piesem tęsknię do dziś. To jest żal nieutulony.
Oglądałam wczoraj zimę w Twoich stronach, podziwiam, ale nie tęsknię do niej. U mnie tylko dachy oprószyło, Temperatura plus minus ZERO. I niech tak zostanie.
Jesień już się zamoczyła mocno, i urody nie ma kolorowej. Czekam na kwitnienie grudnika. Moje startują, u Basi K już przekwitły. Innych kwiatów na święta nie spodziewam się, chyba, że jakaś niespodzianka. Phalenopsis w pąkach, ale to normalne u nich, jeden przed drugim udaje, że jest piękny.
Zdrowia Wam życzę, bo to najważniejsze, i teraz to już musisz się bardzo strzec zmian pogodowych. Barego nie ma, nie ma kto Ciebie na spacer prowadzać. Wiem coś o tym.
Krysię ściskam, i utulam. Myślę o Was. Wyjątkowo ślę Wam fotki z brzegu morskiego.
Tydzień temu, przed zapowiadanymi przymrozkami eM wykopał jasmina(Jasminum nocturnum Queen of the night) który poszedł do schowka pod balkon razem z oliwkami, figą, bugenwillą i innymi niezimującymi w naszym klimacie.
W donicach miałam jeszcze 4 sztuki latem pachniało na pół osiedla
Wczoraj całe towarzystwo przenieśliśmy na korytarz.
Troche przywiędly ale przynajmniej nikogo nie pokuszą, mam nadzieję
Agapant zimozielony posadzony do gruntu, tak przybrał na masie, że nie zmieścił się do żadnej donicy tylko do wielkiego wiadra.
Nie mogę się doczekać, kiedy pokażecie swoje śnieżne ogrody
U mnie oczywiście bez śniegu, za to temperatura -4 stopnie C. Dobrze, że thuje posadzone wcześniej. W jednym z artykułów podają minimum 6 tygodni przed pierwszymi przymrozkami. U mnie minęło z 5 tygodni od sadzenia. Ciut później sadzony był bluszcz, zawilce oraz wiśnie i magnolia. Magnolia przesadzona 4 listopada.
Znalazłam jeszcze takie inspirki
Na jednym ze zdjęć jest pergola/brama do warzywnika. Myślę że u Ciebie coś w tym stylu też by pasowało. Ktoś pisał żeby zrobić tzw pokoje ogrodowe, też tak myślę, warzywnik z wejściem do niego byłby takim pokojem.