Zrobiłam obchód podwórza i popstrykałam parę fotek. U mnie dziś tylko 2 stopnie i do tego wiatr. Szybko zmykałam do domu.
Tak prezentuje się dom po malowaniu.
Rabata przy szambie bardzo mi się podoba. Pięknie przebarwiły się hortensje, a żurawki rozweselają kolorem to miejsce.Agawy przeniosłam do garażu i placyk opustoszał.
nie samym ogrodem i górami człowiek żyje coś prac domowych, poprawki przy rozprowadzeniu ciepła z kominka a przy okazji malowanie -wiadomo kominek brudzi zwłaszcza jeżeli to jedyne źródło ciepła w domu
uwielbiam taką cudną kreatywność
my robiliśmy kilka lat temu różaniec z owoców berberysu, dzikiej róży, główek zeschniętych jeżówek
... ale było fajnie razem podłubać
a takie chwile to ...te jedne z najcenniejszych, co ?
Basiu...cleome bywa u mnie już drugi rok,jestem nią zachwycona....trzeba tylko uważać na kolce...to już ostatnia kwitnąca.Podczas silnego wiatru kilka uszkodziło się,maja płytki system korzeniowy...w następnym na pewno je wcześniej zabezpieczę...
Zawilec biały to tegoroczny nabytek...wcześniej nie udawało mi się go kupić...
...a ze świecznica to już cała historia.Przed dwoma laty znajoma dała mały kawałeczek jako parzydło...w ubiegłym roku listki nie wyglądały jak parzydło,ale ona uparcie twierdziła że to na pewno to... w tym roku zakwitła...i zdziwiona,bo u siebie też ją ma,ale jeszcze nie kwitła.Przychodziła do mnie wąchać,bo niesamowicie pachnie...
Pokaże jeszcz ten nowy fragment rabaty z naszykowanym miejscem dla Leosia...fotki sprzed 10 dni gdy jeszcze mariken był zielony.......Leoś bedzie dokładnie tam gdzie odwrócona czarna donica...
Widok w jedną strone
i w drugą
Tu widać lepiej może
No i w jakim towarzystwie bedzie rósł tez pokaże - miskant purple fal