Dziękuję za ten wątek i pokazanie ogrodu. Pozwoli to osobom z Waszego rejonu tam trafić i pooglądać. A może kiedyś większą grupą się wybierzecie i zrobicie relację?
To są grzyby sadzaki, które są następstwem żerowania szkodników - mszyc- pojawiają się na rosie miodowej wydzielanej przez nie. Ta czarna maź z róż jest nie do zmycia - bo wiadomo - kolce
Róża wygląda w tej chwili źle,
chyba najlepiej będzie jeszcze raz opryskać Confidorem, dać nawóz do róż dla zasilenia, aby odbiły, podlewać systematycznie aby róża odbudowała się. Wyściółkować róże ściółką z wrotyczu, który odstrasza mrówki przenoszące rosę miodową po róży.
Przede wszystkim zwalcz mszyce. Można zmywać liście. Ale chyba najlepiej ją przyciąć, oberwać liście.
Z bukszpana jak może zmyj liście z dodatkiem kilku kropli płynu do mycia naczyń albo mydła. Podobno dobrym sposobem jest zmywanie olejem ogrodniczym, ale nie wiem czy w Polsce jest w sprzedaży..
Taką dużą agawę trzeba przesadzać wspomagając się ciężkim sprzętem typu koparka, podnośnik.
Pierwszy raz swoją agawę przywiązałam do sznura, sznur przerzuciłam przez krokwie w garażu, potem do haka merecedsa sprintera i wolniutko ruszaliśmy, agawa się podniosła, starą donicę oderwaliśmy, postawiliśmy nową i ..bęc rosła, dosypaliśmy nowej ziemi.
Drugi raz koparką, jednocześnie do programu Maja w ogrodzie. Jest to nagranie w odcinku z moim udziałem. Podaję link.
Witam Cię Aniu, piękny ogród staje się piękniejszy, po raz pierwszy jestem u Ciebie,słów mi brak na wyrażenie zachwytu, jak oglądam wasze ogrody, no to ja jestem w czarnej dziurze.
Aniu jaka nazwa tej pięknej kompaktowej szałwii, może wiesz , piękna, pozdrawiam
Nalewkowo, co prawda jeden gąsior mniej, bo wiśniowy sok nam wczoraj wybuchł, jak granat i cały salon był jak po morderstwie uchlapany.
Ale dziś już posprzątane i nie ma śladu
Ała, prawie mnie zabolało jak to przeczytałam. Sprzątanie po czymś takim to koszmar!
Widzę, że od razu Witek zatyka korkiem, może to dlatego szampan się zrobił. Ja owijam szyjkę butli czy słoja folią i gumką, tak chyba bezpieczniej, chociaż bezsprzecznie mniej ładnie.
Przepięknie wyglądają te gąsiory. Ogród też.
Zrobił wielki błąd, bo samego soku na szczelnie się nie zamyka, ot co nie pomyślał, choć to Witek
Dokładnie, trzeba było puścić wężyk do butelki obok, trochę by pobulkało i przestało. Oj wiele osób zafundowało tak sobie remonciki
Może i dobrze, że to wiśnie, a nie czarne porzeczki były...albo co gorsza jagody.
Nalewkowo, co prawda jeden gąsior mniej, bo wiśniowy sok nam wczoraj wybuchł, jak granat i cały salon był jak po morderstwie uchlapany.
Ale dziś już posprzątane i nie ma śladu
Ała, prawie mnie zabolało jak to przeczytałam. Sprzątanie po czymś takim to koszmar!
Widzę, że od razu Witek zatyka korkiem, może to dlatego szampan się zrobił. Ja owijam szyjkę butli czy słoja folią i gumką, tak chyba bezpieczniej, chociaż bezsprzecznie mniej ładnie.
Przepięknie wyglądają te gąsiory. Ogród też.
Zrobił wielki błąd, bo samego soku na szczelnie się nie zamyka, ot co nie pomyślał, choć to Witek
Dokładnie, trzeba było puścić wężyk do butelki obok, trochę by pobulkało i przestało. Oj wiele osób zafundowało tak sobie remonciki