Cały czas w strasznym niedoczasie jestem.
A jak już coś się znajdzie to lecę cebule do ogrodu sadzić.
Niestety na forum nie zaglądam prawie wcale.
Liczę, że nadrobię w długie zimowe wieczory.
Poza cebulami udało mi się jedynie pozmieniać nasadzenia w donicach.
Zostawiam kilka fotek, bo jesień już na dobre się zadomowiła.
...u nas dzisiaj było ciepło,trochę się zachmurzyło,ale deszczu nie było...robiłam porządki -zaczęłam wycinać przekwitnięte byliny.
...Twoja werbenka jest niesamowita...taka pięknotka.
Hej Pani przyrodo
Czy przycinałaś w jakims stopniu New Dawn, moja kwitła tylko raz w czerwcu i więcej nic,rosnie jak wariat, w mase jak to mówisz i ani jednego pączusia.
I przywrotnik też ci znowu kwitnie, a mój tylko raz.
Co im robisz że tak kwitnie ci wszystko powtórnie.
Spodobało mi się określenie"bioróżnorodność" więc jeszcze fotki w tym stylu. Teraz próbuję to jakoś stonować, ale czasami zdarzają się mi wpadki. Jak posadziłam róże w podobnej kolorystyce w realu zlewają mi się do kupy, za bardzo podobne i jeszcze wsadziłam tam chryzantemę. Kolor obłędny, ale różany też.
Co tu dużo mówić Cudowne zdjęcia robisz Takiego porządku i ładu u mnie brakuje Moje pomieszczenie gospodarcze to zbiór rupieci i wszystkiego po trochę Jak przyjdzie coś znaleźć to szukam i się tylko denerwuję sam na siebie i obiecuję sobie że kiedyś to wszystko uporządkuję