Dziś nie chciało mi się tak bardzo pracować w ogrodzie, że dziwię się sama sobie. Lodowate, zimne powietrze wystąpiło w kombinacji z wełnianymi skarpetkami. Że maju, nie muszę przypominać.
W efekcie niechcenia dokończyłam warzywnik!
Madziu, wielkie gratulacje! Domek, warzywnik, skarpa, wszędzie wycudniało - nie bez Twojego udziału oczywiście Widok warzywnika z takim tłem - po prostu cudo. Ściskam i zarządzam SPA
Judith, mam u siebie kilka odmian rodków. Te na podwyższonej rabacie należą do najwcześniej kwitnących. Zwykle rozpoczynały w połowie kwietnia. Odmiany kwitnące w maju pąki mają mocno zaciśnięte.
czekam na pokaz supertunii u Ciebie. Będzie się działo.
Majowa zieleń jest rzeczywiście soczysta, taka niezmęczona życiem.
Kaliny japońskie mam jeszcze w pąkach, ta angielska i kalina hordowina kwitną trochę wcześniej.
Kalina hordowina za lilakami Palibin (kulista forma).
Bardzo ładnie wyglądają teraz seslerie jesienne i trzcinniki Overdam.
Dobrze mieć mamę ze szklarenką i warzywnikiem.
U mnie areał akuratny dla dwóch konsumentów. W kwietniu zjadaliśmy ostatnie buraki z zeszłorocznych zbiorów, dynie były do lutego, a kilka porów wciąż jest w gruncie. Pacholęta są daleko. Dzielenie się plonami jest sporadyczne. Ogórki kiszone cieszą się największym wzięciem. Musują po odkręceniu słoiczka i mają świetną kwaskowość.
Opatyczkowany groszek, za nim bób.
Sporo będzie owoców na czarnej porzeczce.
Ale najszybciej zbierzemy owoce z jagody kamczackiej. Powinny być zjadliwe pod koniec maja.
W nadchodzącym tygodniu w prognozach chmury i opady co drugi dzień. Suszą nie trzeba się martwić, ale tych mokrych dni mam już przesyt. Majowy ogród w pochmurny dzień to jednak inna inszość. Nie tak radosna jak w słońcu. Owady nie bzyczą, ptaki nie świergolą, a ogrodnik musi zakładać grubsze odzienie.
kalina angielska, a w tle obiela
Ta druga ma piękne kwiaty.
Zwykłe kukliki kwitły u mnie zawsze w kwietniu. Tworzyły piękny duet z obsypanymi kwieciem jadalnymi wiśniami. W tym sezonie wiśnie już kwitną, a kukliki dopiero nieśmiało zaczynają.
Haniu, masz rację, wpadłam z przytupem, dzięki za pozdrowionka, odpozdrawiam
Pytałaś o jeże, przehibernowały bez problemów i pod koniec kwietnia wypuściliśmy do ogrodu.
I sobie w nim mieszkają, nie wiemy czy wszystkie, ale domki, jakby co, mają.
Agatorku, dzisiaj ogród już zmoczony deszczem i tak ma być przez kolejne dni. Ehhh...Tegoroczna wiosna bardzo skąpi możliwości wygrzewania się w słonecznym ciepełku. Mus go szukać gdzieś na południu. Może się uda podładować akumulatorki. Z zeszłorocznego pobytu na Krecie pozostał pewien niedosyt. Do odkrycia jest zachodnia część wyspy.
Tulipany na froncie to dobry pomysł. U siebie mam jeszcze odmianowe kukliki, płomyka szydlastego i niedobitki narcyzów.
Za kilka dni za frontową gwiazdę będą robić rodki.