Rewelacyjna ozdoba, tym bardziej że lubię szyszki.
Pięknie wygląda Twój ogród, a zdjęcia makro szczególnie mnnie zachwyciły, chyba nie muszę dodawać że zwłaszcza róże.
Zrobiłam sobie na pamiątkę zdjęcia wszystkich marcinków, po jednym kwiatku z każdej odmiany, która u mnie rośnie. Oprócz dwóch, które już przekwitły - białej i liliowej.
Informuję, że to jest talerz obiadowy, a więc duży. W samym środku jest odmiana aster x frikarti.
Będę miała dobre rozeznanie, nabywając kolejne odmiany. Chyba zacznę wybierać różowe, bo widzę że są tylko dwie. Albo w ciemnym fiolecie.
Siałam w lutym z podarowanych nasion. Wzeszło ponad 20 roślin, niestety NN. Zostawiłam dla siebie czternaście, kilka nawet zakwitło, choć kępy nie są imponujące .
Słoneczniczek - pierwsze zdjęcie z sierpnia, mało udane, ale nie mam lepszego, które by pokazywało proporcje, drugie zrobiłam dzisiaj. Wyrastają na wysokość człowieka:
Hihihi właśnie tu przyszedłem po raz pierwszy i trafiłem na to zdjęcie. Sprytnie zmyliło mnie to lustro! Ja serio pomyślałem, że to jakieś przejście Musiałem chwilę zastanowienia mieć!
Zaznaczam i lecę czytać cały wątek od początku!
No i brzozy trochę podkasałam; po jednej gałązce na każdej brzozie. Jedna gałąź była spora, ale dobrze, że ją ciachnęłam po cała energia rośnięcia poszłaby w nią zamiast w górę.
Filipie, a ja właśnie mam zamiar pozbyć się tych dwóch ambrowców (na ostatnim zdjęciu przed zdjęciami berberysów). Wystarczy mi jeden, który posadziłam z przodu ogrodu. A na tle tych żółtych tuj dałabym Śliwę wiśniową Pissardi lub Nigrę, albo inne kontrastowe drzewko Może ambrowce wymienię na coś? Tylko kto zechce bawić się w formowanie drzewek? Nawet nie wiem czy da się je "naprawić" A kolorki już są ładne
i patrząc z drugiej strony ... no cóż jak nie ma rancza to zawsze można jedną rabacinkę obkicać z aparacikiem w tę i we wtę (ale wte i wewte też dobrze ) ...