przesadziliśmy też 1/2 tuj z podwyższenia ...tn. zlikwidowaliśmy podwyższenie...właściwie to samo się zlikwidowało...spróchniało...musieliśmy wyrównać do poziomu gruntu i każdą tuję na nowo posadzić
było
jest
pozostało tylko sypnąć korę
wykopaliśmy też odwodnienie rynien...póki co tylko dwóch ale zawsze to coś...niestety większość fot z tego zabiegu wcięło...zostało tylko jedno
Ostro lecisz z tematem widzę, ja skromnie (na razie ) 6 tulipanów białych Daytona i 6 czarnych Queen of the night. I odwieczny problem 'gdzie to posadzić?'...