Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy ".img"

Starorzecze na górce 19:05, 03 sie 2014


Dołączył: 20 mar 2014
Posty: 3468
Do góry
Agatko, przyszłam z rewizytą. Przepraszam ale u Ciebie jeszcze nie byłam i daję rady czasowo być chyba w większości wątków.
To co napisałaś o ściernisku na wstępie to nie tak dalej jak wczoraj nuciłam pod nosem pracując w ogrodzie
Mamy coś wspólónego

Cytat ode mnie "Asiu, co z Twoja jodłą? Jak ratujesz?

Przepraszam, ze ja tak, jak Filip z konopii wyskakuję, ale ja sobie czasem czytam, oglądam, podziwiam, ale się nie odzywam.

Ogród masz zachwycający, uwielbiam go, jest bardzo naturalny, cudnie skomponowany. Podziwiam również Twojeprojekty, które zamieszczasz to tu, to tam. Masz dar


Zacznę od rzeczy najważniejszej JODŁA
Zachorowała - zaaktakował ją ochojnik korowojodłowy. Walkę rozpoczęłam prawie trzy tygodnie temu. Wykonałam oprys na ile tylko mogłam (chodzi o jej wysokość) i przede wszystkim w grę wchodziło podlewanie. Szły różne preparaty. Na bieżąco pisałam w wątku. Z tego co teraz pamiętam to na pewno był Mospilan 20SP (oprys + podlałam 20l roztworu) i Confidor (podlewanie roztworem 4% już dwa razy w odstępach 14dniowych - raze w ilości 40litrów - 2x20). W sobotę byłam w nadleśnictwie i na moje szczęście była tam osoba pełniąca dyżur. Po wyłuszczeniu swojego problemu powiedziała, że w lasach państwowych mogą korzystać tylko, z niektórych środków chemicznych. A w przypadku mszycy na pewno stsują Mospilan 20SP i że jest to dobry i skuteczny środek. Wydaje mnie się, że choroba nie ustępuje. Może podczas dzisiejszego deszczu woda zmyje tą watę z pnia. Tylko co teraz będzie w korze Jutro po pracy chyba znowy zleję ściółkę. Będę walczyć póki całe drzewo nie zbrązowieje. W walce jestem zaprawiona i myślę, że tak łatwo się nie poddam

Teraz przejdę do sprawy Filipa z konopii.
Po pierwsze nie przepraszaj bo mnie się wydawało, że to forum jest właśnie po to aby nieść pomoc, wymieniać się wiedzą i doświadczeniem. Jeżeli ktoś ma większą wiedzę od drugiego to będąc tutaj powinien właśnie się nią podzielić. Szczerze i z życzliwością. Z taką życzliwoiścią jaką ja sie spotkałam w przypadku właśnie JODŁY - zdiagnzowałam chorobę - znalazłam preparaty i pytałąam czy ktoś zna może coś innego, może spotkał się sam z podobną chorobę. Odzew był niesamowity. Dużo osób satarało się i stara sie w jakiś sposób pomóc. Jestem Wszystkim bardzo wdzięczna
I podsyłali nazwy środków chemicznych i metody zwalczania, to nadleśnictwo to też podowiedź
Ale się rozpisałam - życzę miłej niedzieli i zapraszam do mnie"
Ogród z platanem. 19:02, 03 sie 2014


Dołączył: 25 sie 2012
Posty: 5509
Do góry
Loosiuu napisał(a)
Już pędzę


Dziękuję!!
Ogród cichy i przytulny 18:52, 03 sie 2014


Dołączył: 20 mar 2014
Posty: 3468
Do góry
Jag_58 napisał(a)

Asiu u nas ledwie pokropiło cos nas ten deszcz oszczędza ale jest nadzieja bo nadciągają następne chmury w pobliskiej wsi przeszła wichura i połamała drzewa tak żle i tak niedobrze
pozdrawiam i buziaki
Asiu piękny deszcz i krajobraz

Jagódka, dziekuję
Cały czas pada mniej lub więcej ale pada
Zobacz na meteo.pl lub mapa burzowa polski
Trzymaj się - życzę deszczu
P.s. U mnie podwórko pod wodą i pada nadal. Może w końcu rośliny napiją się a i my odpoczniemy od upału
Istne oberwanie chmury
Ogród cichy i przytulny 18:45, 03 sie 2014


Dołączył: 20 mar 2014
Posty: 3468
Do góry
agatanowa napisał(a)


Asiu, co z Twoja jodłą? Jak ratujesz?

Przepraszam, ze ja tak, jak Filip z konopii wyskakuję, ale ja sobie czasem czytam, oglądam, podziwiam, ale się nie odzywam.

Ogród masz zachwycający, uwielbiam go, jest bardzo naturalny, cudnie skomponowany. Podziwiam również Twojeprojekty, które zamieszczasz to tu, to tam. Masz dar


Zacznę od rzeczy najważniejszej JODŁA
Zachorowała - zaaktakował ją ochojnik korowojodłowy. Walkę rozpoczęłam prawie trzy tygodnie temu. Wykonałam oprys na ile tylko mogłam (chodzi o jej wysokość) i przede wszystkim w grę wchodziło podlewanie. Szły różne preparaty. Na bieżąco pisałam w wątku. Z tego co teraz pamiętam to na pewno był Mospilan 20SP (oprys + podlałam 20l roztworu) i Confidor (podlewanie roztworem 4% już dwa razy w odstępach 14dniowych - raze w ilości 40litrów - 2x20). W sobotę byłam w nadleśnictwie i na moje szczęście była tam osoba pełniąca dyżur. Po wyłuszczeniu swojego problemu powiedziała, że w lasach państwowych mogą korzystać tylko, z niektórych środków chemicznych. A w przypadku mszycy na pewno stsują Mospilan 20SP i że jest to dobry i skuteczny środek. Wydaje mnie się, że choroba nie ustępuje. Może podczas dzisiejszego deszczu woda zmyje tą watę z pnia. Tylko co teraz będzie w korze Jutro po pracy chyba znowy zleję ściółkę. Będę walczyć póki całe drzewo nie zbrązowieje. W walce jestem zaprawiona i myślę, że tak łatwo się nie poddam

Teraz przejdę do sprawy Filipa z konopii.
Po pierwsze nie przepraszaj bo mnie się wydawało, że to forum jest właśnie po to aby nieść pomoc, wymieniać się wiedzą i doświadczeniem. Jeżeli ktoś ma większą wiedzę od drugiego to będąc tutaj powinien właśnie się nią podzielić. Szczerze i z życzliwością. Z taką życzliwoiścią jaką ja sie spotkałam w przypadku właśnie JODŁY - zdiagnzowałam chorobę - znalazłam preparaty i pytałąam czy ktoś zna może coś innego, może spotkał się sam z podobną chorobę. Odzew był niesamowity. Dużo osób satarało się i stara sie w jakiś sposób pomóc. Jestem Wszystkim bardzo wdzięczna
I podsyłali nazwy środków chemicznych i metody zwalczania, to nadleśnictwo to też podowiedź
Ale się rozpisałam - życzę miłej niedzieli i zapraszam
Ogród wśród pól i wiatrów 18:42, 03 sie 2014


Dołączył: 03 gru 2011
Posty: 3297
Do góry


Poczytałem wątek i znalazłem coś tam Widzę, że ma kilka przewodników. Wybierz ten najprostszy, nie najwyższy, i resztę wytnij w lutym. Na wiosnę azofoski i fajny będzie
Ogród pełen złudzeń i niespodzianek 18:34, 03 sie 2014


Dołączył: 07 sie 2013
Posty: 22022
Do góry


No i tyle, słońce zaswieciło, uspokoiliśmy nerwy i znów cieszymy się latem

Strasznie Wam dziekuję za to że jesteście i jacy jesteście
Ogród pełen złudzeń i niespodzianek 18:31, 03 sie 2014


Dołączył: 07 sie 2013
Posty: 22022
Do góry
Ogród pełen złudzeń i niespodzianek 18:30, 03 sie 2014


Dołączył: 07 sie 2013
Posty: 22022
Do góry
Idzie jesień bo astry zakwitają...




Ogród pełen złudzeń i niespodzianek 18:28, 03 sie 2014


Dołączył: 07 sie 2013
Posty: 22022
Do góry
Super kwiaty języczki



Tu razem z rudbekiami

Ogród pełen złudzeń i niespodzianek 18:26, 03 sie 2014


Dołączył: 07 sie 2013
Posty: 22022
Do góry


W miarę odczyszczona rabata

Ogród pod trzema dębami 18:23, 03 sie 2014


Dołączył: 02 sty 2014
Posty: 1934
Do góry




Pozdrawiam Wszystkich zbiorowo.
Ogród pełen złudzeń i niespodzianek 18:23, 03 sie 2014


Dołączył: 07 sie 2013
Posty: 22022
Do góry
Ale juz po strach, dziś już cieszyliśmy się pieknem natury



W oczku woda wciąż się czyści...

Ogród pod trzema dębami 18:21, 03 sie 2014


Dołączył: 02 sty 2014
Posty: 1934
Do góry
I dzisiaj rano.







Ogród pełen złudzeń i niespodzianek 18:21, 03 sie 2014


Dołączył: 07 sie 2013
Posty: 22022
Do góry
W sumie nie powiedziałam Wam że dzien wczesniej mąż z córką spali pod namiotem ...



Ale mieli frajdę a dzien poźniej w tym miejscu było 10 cm wody... to ci ironia
Ogród pod trzema dębami 18:19, 03 sie 2014


Dołączył: 02 sty 2014
Posty: 1934
Do góry
Lilia i liliowce







Ogród hortensjowo brzoskwiniowy 18:18, 03 sie 2014


Dołączył: 01 lip 2012
Posty: 9027
Do góry
Kasik napisał(a)
Zdjęcia z telefonu "niani"...
Mały śpioch któremu wystarczy bliskość człowieka, trochę ciepła i już odpływa. Kochane stworzonko



Sama słodycz... nie dziwię się, że Rysia zauroczył (że Kasię to wiadomo!)...jak duży to też super psisko (a to również widzieliśmy)...Kasiu, a jak Wasze psy zareagowały na takiego malucha?...


....buziolki zostawiam
Ogród pod trzema dębami 18:18, 03 sie 2014


Dołączył: 02 sty 2014
Posty: 1934
Do góry
Druga



Boćkowe perypetie ogrodkowe 18:17, 03 sie 2014


Dołączył: 05 paź 2011
Posty: 7991
Do góry
I jeszcze kilka hortusiowych fotek



i bzyczki



Ogród pod trzema dębami 18:16, 03 sie 2014


Dołączył: 02 sty 2014
Posty: 1934
Do góry
No dobra to lecimy.
Wspomnienia z lipca.

Pierwsza połowa







Boćkowe perypetie ogrodkowe 18:14, 03 sie 2014


Dołączył: 05 paź 2011
Posty: 7991
Do góry
Ale za to rozwar skradl me serce. Cos pieknego I pszczoly lubia na nim biesiadowac



I kosmos, nie scinam przekwitlych kwiatow, a nasionka rozsiewam



Jedyna jezowka, na ktorej czasami siadzie pszczola



I Vanille Fraise



Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies