Trawa przed koszeniem. Chwasty są ale cieszę się, że jest zielono. Na ponad 1000 m nie jestem w stanie ich powyrywać
Na lewo czarne porzeczki, na prawo borówki, na wprost brakuje mi jeszcze klona. I kory, na którą czekam.
Wpadam na 700 całkiem niezła okazja do świętowania, napój letni poproszę bo tego gorąca mam już pod dostatkiem. Teraz oczekuję trochę chłodku do prac ogrodowych.
Dzięki za fotkę ,mieliśmy właśnie do dolinki Bolechowickiej jechać ,ale ostatecznie padło na Tyniec ,ja go widzę z balkonu córy .
Urodziłam się w podgórzu i mieszkałam tam 5 lat ,a teraz właśnie Krowodrza ,dawniej Zwierzyniec.
Witam z ranka
Oj uśmiałam się wczoraj,uśmiałam
Noga mnie boli ale dokuczać to dokucza.Miałam pecha przed samym Bożym Narodzeniem i "się połamałam",klasyczny ślizg narciarski tyle,że...na schodach...tylko,że ja nie umiem na nartach jeździć Ech...
Od rana dziś byłam na przeszpiegach w sklepie z roślinami.Wypatrzyłam fajnego kwiatuszka...myślałam,że to jakaś celozja początkowo ale nie..inna nazwa...trzy razy się wracałam...no to kupiłam 3 sztuki...a potem doczytałam,że jednoroczny..no to klops...myślę,zbiorę nasionka...no to znów doczytałam,że problematyczny jeśli chodzi o nasiona..że obieranie z łusek,stratyfikacja,że malusie jak ziarnka maku...że trzeba je lekko zmiażdżyć...no to "se kwiata kupiłam" Ale zobacz jaki ładny
A tu dary... Co ja mam zrobic z kotem, który tak sie tu w nas zakochał?
Dziś znów za nocleg na tarasie zapłacił w myszach!
I sierści na kanapie zostawił niemało...
moje hortki nie były w tym roku wcale cięte - dlatego jest jak jest
ale wiosną będziem wspólnie ciąć
zbieram się, zeby napisać w wątku hortkowym - bo nie wiem o co chodzi z kwiatami u moich
kupowałam w zeszłym roku u dwóch różnych sprzedających tą samą odmianę (liście mają identyczne), wielkość była podobna, nawożę tak samo, podlewam tak samo a trzy krzaki mają cudne kwiaty, a trzy jakieś dziwne ;/