Niedaleko rosną resztki moich pierwszych EE. Te wygląją zdrowo.
Trochę dłubałam w ziemi w zeszłym roku, cebule się chyba poprzemieszczały i to im wyraźnie posłużyło.
Z tulipanów White Liberstar nic nie będzie.
Wyglądały podejrzanie. Jakieś takie pofalowane liście.
Myślę, że to jakaś choroba. Nie wiem jak groźna dla innych tulipanów.
Wyrzucić wszystko razem z ziemią?
Dzisiejszy dzień był pod hasłem rycia i porządków, jutro planuję powtórkę o ile dam radę rano wstać
Mam nadzieję, że i u Was pogoda w końcu wiosenna
Tombakowa misa z zalepioną dziurką (docięta blaszka, ocynkowana, więc ocynk usunięty w celu skorodowania i zrównania koloru, od spodu silikon dekarski) trafiła na swoje miejsce - czy docelowe nie wiem Mam nadzieję, że jak hakone podrosną wieko od studni przestanie być widoczne
Martka powtarzam fotki bo mnie zainteresowały.
Widzę, że ten młynek wszystkie trawy rewelacyjnie mieli.
Mam rozdrabniacz do drewna i też rozdrabnia lydygi miskantow ale ten młynek to rewelacja.
Czy ty go kupowałas tutaj w Polsce czy go ktoś przywiózł z UK.
Haniu, ten widok jest zjawiskowy, bardzo lubię schodki i ich otoczenie. Wyobrażam sobie, jak to wszystko musi wyglądać na żywo, na zdjęciu pachnie wiosną na całego. Przemyślany ogród takie właśnie wrażenia zapewnia, nie ma pustki. Nie masz wrażenia, że teraz jak w kalejdoskopie? Nie nadążam z odkrywaniem nowych stanów Dziś zdziwiona odkryłam poletko kilkudziesięciu tulipanów (miały być Dollsami, ale nie są), które JUŻ kwitną na dobre. Jak mogłam przegapić je po drodze do tego stanu? Słusznie nacieszasz się magnolią, tak ulotne chwile warto uwiecznić.
Rodzina i przyjaciele znają człowieka ze wszystkich stron, to fakt, także tych słabszych. Cenię sobie taki stan wierności i nieprzymuszonej chęci obcowania "pomimo wszystko". Z dużą porcją luzu, autonomii i bez osznurowywania się wzajemnymi oczekiwaniami O ideałach nie ma mowy