Niedziela była na wyciepywanie... leżenia u mnie nie ma... ja nie leżę, i kfiatuchy też maja zakaz.. Wyciepałam też co prawda nie leżące, ale.... trzykrotkę... trochę koleżance jeżówek kwitnących, może przeżyją przesadzenie..
Tym razem doczytałam wczoraj.. historia klona..... i nie wierz, że będzie mały.. u mnie ma przyrosty ok. 1,5 metra w rok Nazywam go klon potfffór..
Ale też mam dwie hortki na patyku.... lokalizacje nie najlepsze, ale hortki super..
I mam jaszczurki, w stałych miejscach.... zawsze tam są Szara bardziej płochliwa i zawsze ucieka..
Dwa elementy już wspólne.. a klon będzie trzeci.... i coś może sie znajdzie..
Nie wiem czy takie masz, jeśli nie to może spodobają Ci się.
Na górze ta ciemniejsza Crown Princess Margareta a niżej Teasing Georgia. Obie w tym roku zachwyciły mnie. Szczególnie Teasing, kwitła bardzo długo, kwiaty długo trzymają się i jest zdrowa. Jeśli chciałabyś żółtaska, polecam Jedna z lepszych róż jakie mam.
Bardzo wszystkim dziękuję za wpisy .wybaczcie że nie odpowiem na wszystkie pochwały ,powiem zbiorowo że skromność każe mi powiedzieć że w realu to trochę to inaczej oceniam a już po miesięcznej niebytności w ogrodzie to mam wyraźne obawy co do tych ocen ...
Ja już o byczeniu zapominam od jutra muszę ogród doprowadzić po remontach i urlopie do stanu używalności ...trawa zżółkła do reszty ...róże już przekwitnięte obcięte ...a trawa zapanowała na rabatach ..za to urlop się udał ...
Dokładnie.... albo ogród jak chusteczka .. i ten tylko zapach gnojówki.. sąsiedzi by mnie przeklinali do 10 pokolenia
Nazwa kwiatka prawidłowa
Liliowce już wchodzą w okres po..... znów trzeba czekać rok.. najpiękniejsze zaczyna sie za nimi Foto wczorajsze w deszczu.. dziś zbierałam setki przekwitłych kwiatów. Chyba pół wiadra.. a może i wiadro..
Prawe Wojsławice
Lewe Wojsałwice
I dzisiejsza kępa żółtków..
Od tych sie zaczęła przygoda.. to od mamy.. są piękne..
witam od roku jestem z Wami podglądam pytam, troszkę pokazuję no i oczywiście podziwiam.
Patrząc na cudowne ogrody prezentowane na forum troszkę obawiam się pokazać to co przez cały czas tworzymy dookoła domu, ale ryzyk fizyk może komuś się spodoba, a może ktoś podpowie jak poprawić.
Ja na swojego mam co chwilę nerwa.. ale kocham.... dziś wyciepałam firletki, i to co sie położyło.. mam pusto i dziurawo... . ale szlag mnie trafiał na ten widok... a teraz też trafia.. fotek nie mam....... bo jest syf..
A to rozwary.. mam na skalniaku i we wsiowym..