No prawie się sprawdziło, dziś jest czwartek, prawie koniec tygodnia. Krysia zarządziła dla mnie leniuchowanie, ale dla siebie, nie bardzo. Co i rusz wybiegała do rabat, a to podlać, a to wąż przełożyć, a to trawkę obcą wyrwać z rabaty.
Tak nam minęły piękne chwile w jej cudownym ogrodzie. Wcale nie widać,że właścicielka była nieobecna przez kilka miesięcy. Wszystko elegancko zadbane, i tylko trochę kosmetyki jeszcze i będzie cudniaście.
Zobaczcie.