Sporo pracy Cię czeka z tym trawnikiem.
Ja bym chyba wszystko przekopała i od nowa wysiała trawę. Wcześniej usunęłabym dokładnie chwasty wraz z korzeniami.
Jednak zdecydujesz się na ratowanie trawnika istniejącego to postępuj tak.
1. Przytnij kanty trawnika noże do krawędzi od strony chodnika, żeby te placki nie wyłaziły na chodnik To samo od strony płotu.
2. W słoneczną pogodę opryskaj trawnik Bofixem - usuniesz dzięki temu chwasty dwulkiścienne.
3. Gdy chwasty zaczną się zwijać i pozamierają dopiero można zająć się odbudową trawnika.
Wtedy postępujemy tak.
1.Kosimy nisko po ziemi.
2.Posypujemy trawnik ziemią z worków - dobrą i przegrabiamy.
3. Siejemy nasiona uzupełniając puste miejsca.
4. Nawozimy trawnik Hydrocomplexem lub innym nawozem do trawników.
5.Codziennie lejemy wodę - to konieczna konieczność żeby wyprowadzić ten trawnik.
WODA plus NAWÓZ. Koszenie co 4 dni albo co tydzień. Nie ścinamy po ziemi, bo powstanie rżysko.
Zbyt niskie koszenie jest najczęstszą przyczyną znacznego pogarszania się wyglądu i jakości trawnika.
Jednoroczna to chwastnica jednostronna, ją trzeba dokładnie wyrywać nie zostawiając korzeni. Korzenie łątwo się urywają, więc trzeba chwycić pewnie i ciągnąć.
Tutaj już nic nie pomoże a tylko herbicyd i posianie trawnika od nowa. Wycinanie nawet nożem powoduje, że trawa tak rozrośnie się i tak. To jest nie do wytępienia. Mus wypalić, odczekać i siać od nowa.
To moim zdaniem chwastnica jednostronna zwana też kurzym prosem, prosem japońskim, prosówką, prosem dzikim. Należy ją wyrywać z korzeniami i nie dopuścić do rozsiewania się, bo opanuje cały trawnik, a liście rozkładają się poziomo i nie daje się kosić.
A ja zakochałam się w nich pod wpływem twojej osoby, kiedyś pędząc przez życie nie zwracałam na nie uwagi i nawet nie wiedziałam że cisy są w tym okresie takie piękne