Moje ciemierniki. Pierwsze ciekawe odmiany kupowałam kilkanaście lat temu. Podobnie jak Sylwia niewiele przy nich robię poza wycinaniem porażonych liści wiosną. Nie podsypuję im też wapnia, ale radzą sobie znakomicie. Piegusek z lewej to jeden z moich pierwszych ciemierników. Tego z prawej o pełnych kwiatach słabo kojarzę. Zrobiłam fotkę, ale nie wiem gdzie rośnie
Kolejny z lewej to wspaniały ciemiernik, który obficie się sieje, co najważniejsze siewki zachowują cechy rośliny matecznej. Spory łan już mam. Z prawej, chyba kupowałam go jako odmianowego?
Cudowne czarne niemal kwiaty. Sieje się, ale nie wszystkie siewki mają tak wybarwione kwiaty.
Wiadomo, paluchy na zdjęciach, ale łatwiej fotografować niż z patyczkami.