***
U Barbary i u Ciebie widzę, że z różami u mnie jest podobnie w tym roku.
Zaczynają kwitnienie, pąków dużo, ale potem kwiaty...inne, mówiąc krótko.
Cieszy mnie Twoje parzydło, już ładnie rozrośnięte i zaczyna kwitnąć.
Pozdrawiam.
Kocich harców mi nie brakuje, tylko ich przeganiam na 4 strony świata, a one wracają do mnie, bo ja bez tych kocich futer nie mogiem żyć....te bestie to wyczuwają na milimetr
Ja też czekam na wybuch mojej New Down
Drzewo wytnij i sadź grujecznika.... buki kupuj i też sadź, bo one kapryśne są, trzeba z nimi uczyć się żyć, to trudna sztuka...ale co piękne trzeba poznawać
Moje słodziaki tricolokorki, od Kaniora, pokazywałam ci u Gosi, pamiętasz?
Basiu, moje róże też inne w tym roku. Mszyca i coś jeszcze je podgryza od ub. roku. Niektóre kwiaty dużo mniejsze albo pół kwiatu ma duże płatki a połowa małe, kwitną jednak obficie.
Wrzucam jeszcze trochę fotek moich kamieni Wszystko to jest przypadkowa zbieranina, znalezione, wypatrzone, czasem jakiś dobry sąsiad coś podrzuci
kamień kura
Danusiu uwielbiam Twoje ogrody, ale hidcotowa mnie powaliła. Maleńki skrawek ziemi a tak dopracowany. Chciałabym zobaczyć taki angielski ogród w Twoim wydaniu, myślę, że byłby wzorem do naśladowania dla rasowych Anglików.
Basiu cieszę się, że już jest dobrze, brzuszek Mikusia już wyleczony, będzie trawka skoszona, nie przejmuj się ja też mam z trawą problemy i z chwastami, niedościgniony........ temat......grunt, że brzusiu zdrowy u Mikiego
Agatko, też mam tę różę u siebie i potwierdzam Twoją opinię o tej pięknotce.
I wkrótce też mnie zachwyci swoimi pięknymi kwiatami
Fotki ogrodu jak zwykle mnie zachwyciły.
pozdrawiam