Przyglądałm się dzisiaj tej sadzonce, wycieki nadal są, ale całą noc lało. W kilku miejscach dopatrzyłam się spękanej kory, ale po jej oderwaniu pień pod nią jest zielony, bez śladów białych nalotów.
Kasia, gdyby nie Iza, przeoczyłabym te zdjęcia w nawale prac. Zapisuję w ulubionych i wieszam na lodówkę (to bardzo ważne miejsce do prezentacji sztuki ogrodowej). Jak się mają te kartofle w workach - proszę o elaborat na ich temat.