Mirella, ja już kiedyś wspomiałam na swoim wątku jak to jest z tym cięciem. Tuż po całej "opracji" krzak czy drzewo chyba rzadko kiedy wygląda dobrze. Na początku "straszy" dlatego w swoim wątku dawałam porównania jak było a jak jest, a jak będzie zobaczymy .
Dałam po to aby pokazać, że to jest zabieg na kilka lat zanim zobaczymy finał. Po formowaniu zawsze miałam dylemat czy to dobrze zrobiłam. Bo nie miałam wątpliwości czy słusznie zrobiłam formując. Pisała chyba nie tak dalej jak wczoraj o tym, że cięcie chyba prawie zawsze było podyktowane okolicznościami. Wolę podciąć, ciąć ale nie wykarczować
A decyzja należy zawsze do ..... właściciela
Czasami cięcie było przymusowe jak roślinak powoli padała (zółkła)
Może to roślinę boli - nie wiem, a może.... Nigdy do tego nie namawiam ale jak patrzę na Zbyszka to myślę, że ja tak bardzo ich nie "kroję" Ten to jest zych - może i ja kiedyś tak spróbuję
Pozdrawiam słonecznie bo u mnie piękne słońce
A dla Ciebie jałowiec - gdym go nie przycięła nie przeszłabym po ścieżce a tak mam chiaż 50cm na nogi
Witam,
Chciałbym potwierdzić diagnozę, która wyszła mi po przeglądnięciu odchłani internetu
To co na zdjęciu to coś grzybowego?
Zdjęcie jest cytując klasyka "na miarę naszych możliwości", generalnie wygląda to jak mikrokłębki różowawej waty przyczepionie do traw.
A jaka to strona?
Zapewniam Cię, że jak pogrzebiesz w prezentowanych tu ogrodach, to znajdziesz odpowiedź Możesz wsadzić derenia, brzozę himalajską. Trawy koniecznie. Jest o nich artykuł - poszukaj miskantów i turzyc.
Zastanów się jakie chcesz kolory na rabacie - jak kwitną hortensje, które zasadziłaś? Podsadź je czymś mniejszym, np. żurawkami - na pewno je znasz. Rozwesel kolorem liści.
Zajrzałam pod spódnicę moim siewkom.. takie mam siewki..
Ta była kupiona odmianowa.. jednak sie uchowała jedna siewka.. muszę ja oznaczyć..tylko znów nazwę zgubiłam
I inne
Mi się juz znudziło wstawianie... coś musi sie zostać na inny dzień.. jak ktoś wytrzymał to dziękuję.. idę przerzucać flanki..
Siewka jedna naparstnicy tak wygląda.. zaplątała sie niewypielona przy hortensji... i jest takie cos.... wiec jak ktoś sadzi naparsnice i ma takei mikro coś na 10cm.. to za rok będzie wiecej, a za dwa już tyle, a potem zacznie zamierać..
Na skalniaku.... kocimiętka upierdutana do ziemi.. łyso teraz ..ale był mus, bo by mi się zaczęła siać niemożebnie.. wiec pół skalniaka łyse
Wiec jedziemy z zarostem miejsca..
Przetacznik siwy zaczyna
Nowa kępa z zeszłego roku
I stara kępa, chyba muszę przesadzić, bo zbrzydła
Wszechobecne dzwonki poszarskeigo.. i siewki naparstnic.. same sie tak skomponowały..w szczelinach kostki granitowej.. i żyją.. to chyba urośnie na wszystkim..
I zaczyna lawenda.. jupi jaj.. dlatego ławo mi się rozstać z kocimiętką na miesiąc.. jak kwitnie lawenda to kto by sie gapił na pustą dziurę na skalniaku???
Ale na różne sposoby moją ciut poszerzona rabatę.. piwonie jeszcze malusie i nie widać.. ale po lewej od kamiennej łąwki będą dwie jaskrawe piwonie o pojedynczych płatkach.. zaraz za bodziszkiem. I wariacje z poszerzenia a raczej pierwsze efekty.. większość nasadzeń to przesadzane z innycm miesc.. gdzie sie gniotło wszytko do kupy... niedługo też tu będzie ścisk..
Róza od Fineczki fajnie się skomponowała w moich rozmnożonych żurawkach. któych naprodukowałam i zastanawiałam sie po cholerę.. mi się podba..
Przed domem, przy wejściu zorganizowałam mini rabatkę - dwie "zdobyczne" tujki i kupiona wczesną wiosną trzmielina Emerald'n Gold. Rośnie błyskawicznie, jest wyjątkowo żywotna. Tujom w przyszłym roku pewnie będzie tu ciasno, zostaną wymienione na inne zimozielone (zimą tu strasznie wieje, rośliny muszą być silne i odporne.