Red the Fairy 5 sztuk i Bonica 6 sztuk posadzone na jednej rabatce razem z lawendą. Zadziwiają mnie , bo kwietniu wsadziłam mizerne krzaczorki a teraz one po 2 m-cach są całę w pąkach. Strach pomysleć co będzie w przyszłym roku.
Jeszcze praca nad kancikami daleka, ale za miłe sława dziękuję, przyroda mnie zaskakuje, całe szczęście, że zaskroniec wybudził Mańkiego ze snu, a nie mnie, bo bym w szpitalu wylądowała
Pierwsze liliowce...coś co nie tylko nacieszy moje oczy