Zielono mi - czyli zielone płuca czarnego Śląska
22:18, 15 cze 2014
Te same uczucia żywię do Twojego ogrodu. Ty też ciągle poszukujesz idealnej kompozycji . Jakbym miała więcej czasu, to częściej bym wrzucała fotki, ale jest jak jest
Jeśli chodzi o Anabelki, to te które rosną w czosnkowym już 3 sezon w poprzednich nie były niczym podpierane, bo były jeszcze dość małe, ale w tym roku niesamowicie się rozrosły i jeśli będzie trzeba, to będę je podpierać bambusowymi patyczkami. Miejsce jest mocno osłonięte, więc wiatry im nie straszne, zobaczymy, jak sobie poradzą z deszczami. Ich kwiaty są strasznie ciężkie.
Drugą grupę anabelek mam już w nowym miejscu, przesadzone z rabaty po metamorfozie (na froncie domu). W poprzednim miejscu mocno się pokładały, ale źle to nie wyglądało, bo krzewy były bardzo gęste i część stała, część się pokładała.
Teraz rosną tutaj