Basiu odpoczynku jeszcze nie ma. Brukarstwo na szczęście skończone. Teraz czeka mnie sadzenie i przesadzanie. Czyli niby same przyjemności...ale jednak robota!
Nie wykonałam też jeszcze kilku punktów z listy do wykonania w tym sezonie:
- malowanie drzwi w murku i chociaż części płotu( brama i furtka)
- poprawienie kałuży
- dwie donice do przerobienia i malowania
- urządzenie tarasu(to po wykończeniu)
Kostka brukowa wymaga mycia, tu liczę na pomoc!
Nie mówiąc już o odchwaszczaniu warzywniaka na bieżąco i sadzeniu papryki( i jakieś dyńki wysiać) Na szczęście wszystkie inne warzywa mam posiane i posadzone. Nawet ogórki już wysiałam.
Ula, starałam się!
Początkowo placyk miał być kołem lub "jajem" ale nie mogłam jego położenia zgrać z okrągłą rabatą, aż wpadłam na pomysł, który wydał mi się optymalny.
i maj obecnie
czyli 2023
wody nie widać bo bobrek liśćmi nakrył
chwastów sporo, ale przynajmniej zamiast mułowiska zielono
I tak pomyślałam pod wpływem Uli, że może w to zielono nasadzić roślin strefy przybrzeżnej to by się jakoś obroniło....
bo w ciągu trzech lat zalane zostało 6 razy i na więcej nie mamy siły