Ogrodnik mimo woli
10:46, 26 sie 2012
No to witaj w klubie żon co M wszystkiego żałuje i nie da pniczego podciąć i wyciąć..... a baba jaga robi się straszna..
Rozplenica rośnie u mnie od 2009 roku.... nie okrywam, nie zabezpeiczam.....jedynie co to nie wycinam na zimę, dopiero na wiosnę... uschnięte źdźbła zawsze stanowią osłone i zatrzymuja śnieg.... Rośnie na wygwizdowie.... Mam dwie duże kępy.. i każda daje sboie radę. Ta kępa z foto tej zimy troszkę podmarzła, albo zmarniała.... i jest mniej okazałą niż w poprzednich latach. I jak na trawy to one maja u mnie stanowczo za sucho..... ale podlewać wszytkiego nie mam szans..... musi dawać radę sobie samo..... Ja nad żadnymi roślinami się nie pieszczę...albo będzie rosło, albo wymieniam na inne..... na ogrodnika mnie nie stać i nie chce, bo to sama przyjemnosć porobić samemu, a czasu nie mam by siedzieć w ogrodzie.... Kiedy założe podewanie kropelkowe na rabaty.... a teraz co bozia da to rośnie....