przygotowane miejsce na "zielnik" ... mam już najpiękniejszy zielnik na świecie u Pszczółki ale daleko to sobie niezdarnie coś uwiję u siebie ...
na froncie doszedł szpaler lawendy w dawnej miejscówce ice dance ... wczoraj lawande przesadzona już z wyrośniętym kwiatostanem opadła ... pod wieczór wyprostowała się jak rekrut na apelu ... dziś w tej żarówie smętnie zwiesiła łeb ale będzie dobrze ... system korzeniowy taaaki dobry był
I druga strona … drabina psuje widok, ale jeszcze musi być … bo będzie korekta. Dzisiaj obserwujemy jak operuje słońce . Na szczęście słoneczko dociera do wszystkich roślinek
kostrzewa w aranżu różanki na "leśnej" została ... zdyscyplinowała się to wybaczyłam ...
kocimiętka rozrasta się podskubywana przeze mnie ... do buszu to jej tak daleko jak mnie do top model ...
coś tam obfociłam w tym upale ... wstawię ale ... to już było ... u mnie 7 dni zmienia tak mało ... tu siem wciąż tworzy ... jak ja bym chciała już dojrzały ogród ... ochhhhhhh joooooooo
rusza Leonardo paki zapowiadają pękanie
austinka go goni
ale to Eden Rose wystartowała na wysokości wspomnianych 40 cm ... jak na pnącą imponująco !!! za to pąki wielgachne
The Fairy ma mnóstwo pąków ale jakoś sobie je ma i nic dalej