Moje na dzień dzisiejszy W takim razie w poniedziałek je zwoduję, bo mi pomidory się nie mieszczą już w szklarni i topią się w kuwetach z lotosem .. stan liściowy chyba podobny, ale u Ciebie bardziej stoją liście, a u mnie leżą Woda w oczku cieplutka
Tylko te moje Fiordy wszytkie rośliny niszczą w oczku
Jak mi lotosy tez połamią to na patelni wylądują..
Wędzenie :
Nagrzewamy wędzarnię do temperatury 50 stopni. Wkładamy kiełbasę, zamykamy drzwiczki, po chwili je otwieramy ( kiełbasa zacznie się pocić ) i pozostawiamy tak na kilka minut, po czym zamykamy wędzarnię.Po ok. 10 minutach czynność z otwarciem drzwiczek powtarzamy.Teraz już kiełbasa jest gotowa i możemy zacząć jej wędzenie właściwe.Wędzimy w temperaturze 50 stopni przez 3,5 godziny.Po tym czasie podnosimy temperaturę w wędzarni do 70 - 80 stopni i podpiekamy przez pół godziny.Podpiekanie powoduje, że nie ma potrzeby późniejszego parzenia kiełbasy.Następnie wygaszamy wędzarnię, otwieramy drzwiczki i gdy kiełbasa się trochę schłodzi wyciągamy ją - gotowe
Bardzo dokładnie całość wyrabiamy ręką. Zaczynamy od mięs najgrubiej zmielonych , stopniowo dodając te drobniejsze. Na samym końcu dodajemy zmieloną wołowinę i pokrojone podgardle. Dodajemy przyprawy i wywar i dalej mieszamy .Dobrym testem czy już mięso jest gotowe jest uformowanie kotleta , przyklejenie do dłoni i jeśli po jej odwróceniu nie odkleja się przez co najmniej 5 sekund to jest ok .
Kolejny etap to nabijanie mięsa do flaków - kupowane w markecie - ja kupuję w Carrefour - przed ich użyciem myjemy je i moczymy w wodzie z dodatkiem łyżeczki octu - można wlać do każdego niewielką ilość wody ( ok. 100 ml ) i przepuszczamy ją przez całą długość. Tak przygotowane jelito nakładamy na odpowiednią nakładkę w maszynce i napełniamy je mięsem. Końcówki kiełbasy dokładnie związujemy w węzeł. Jeśli w którymś miejscu powstanie nam bąbel powietrza, to możemy przekłuć je igłą.Tak przygotowaną kiełbasę rozwieszamy w chłodnym miejscu, żeby nam obeschła ( podobnie jak pstrągi )
O tej porze masz ogród bajkowy
róże, lawenda- to wszystko uwielbiam,
a ta marzanka na schodach jest uroczo romantyczna, ale też fajny pomysł wypełnienia pod lawendę,
jak ona wygląda o innych porach roku- masz może zdjęcia? czy tylko teraz jak kwitnie jest tak powalająco pięknie w tym zakątku?