W ogródku Martki
19:55, 20 mar 2023
Na fali uniesienia wiosennego zdołałam dziś dokończyć wycinanie staroci. Leciałam jak burza korzystając z wolnego dnia i pogody, jaką pogardzić nie sposób.
Przy okazji pielenie. Straty? Rozdeptałam jeden czosnek ozdobny. Zebrałam w sumie ze trzy m3 suchej masy i mam nadzieję, że przemielę je w międzyczasie. Zostały jeszcze dwie rabaty do opielenia. I potem dorobienie nowych
oraz cięcie żywopłotów, wertykulacja i wycięcie szpaleru miskantów, ale tę pracę zostawiam na sam koniec.
Kilka obrazków z prac, bo od kuchni zawsze najciekawiej
Pomocnicy nieocenieni
Pod karmnikiem zbita masa z ziarna - przypominała „sezamki”
zebrałam płatami, to miejsce przykryłam kartonem i przysypiałam ziemią… ale spodziewam się, że karma ptasia będzie długo jeszcze atakowała
czytaj kiełkowała.
A tu był srylion nano-chwaścikow … chwilowo nie ma żadnego, ale z tym stanem nie należy się bratać…
Tu wreszcie widać z daleka iryski
Na tej rabacie już nie ma ambrowców. Dosadziłam derenia kousa i czekam na kolejny egzemplarz.

Za oranżerią
Czyż można sobie wyobrazić bardziej spełnione powitanie wiosny?
Przy okazji pielenie. Straty? Rozdeptałam jeden czosnek ozdobny. Zebrałam w sumie ze trzy m3 suchej masy i mam nadzieję, że przemielę je w międzyczasie. Zostały jeszcze dwie rabaty do opielenia. I potem dorobienie nowych
Kilka obrazków z prac, bo od kuchni zawsze najciekawiej
Pomocnicy nieocenieni
Pod karmnikiem zbita masa z ziarna - przypominała „sezamki”
A tu był srylion nano-chwaścikow … chwilowo nie ma żadnego, ale z tym stanem nie należy się bratać…
Tu wreszcie widać z daleka iryski
Na tej rabacie już nie ma ambrowców. Dosadziłam derenia kousa i czekam na kolejny egzemplarz.

Za oranżerią
Czyż można sobie wyobrazić bardziej spełnione powitanie wiosny?