Jeszcze warzywnik z ciężkiej roboty... i już lajcik..
A forum pokazuje, że nawet z brzydkiego kaczątka można zrobić łabędzia... trzeba tylko trochę pracy.... i trochę kasy Najważniejsze się nie poddawać
I żurawki mojego chowu .. udało sie... zrobiłam zaszczepki z istniejących i wetknęłam w ziemię.. w tym roku odmłodziłam matki sadzone w 2009 roku .. porosły na pół metra do góry.. jak widać po roku będę mieć znów ładne.. jak opuchlaki nie zwęszą że mam żurawki które można zjeść.. na razie nie wiedzą o nich..
Dziś z dumą patrzyłam na nie Liście cebulowych są przypadkiem, wybierałam cebulki, ale jak widać coś sie zostało..
no no no jakie kontrasty..... ale tonacja jedna
Dobrze że reklamacja pozytywnie rozpatrzona....
A ten tort to mnie po prostu.... rozbroił... zjadłabym nie powiem, że nie
a na zachętę spojrzenia na galerię kwiatów ciętych wstawiam siebie w ramie Nie byłam przygotowana na robienie zdjęć.... bo przecież tylko do lasu jechaliśmy [i był mały plan żeby lubego zwieść na wystawę kwiatową ]
Jakieś takie coś sprzedawali na krety.... że niby kret pada po tym. Ale że kretów nie mam to nie kupowałam
coś dla fanatyków... zupełnie zabawny pomysł
okoliczności były przyjemne:
Pogoda świetna, widoki piękne i jak tutaj nie dostać małpiego rozumu?
potem dla wyciszenia pracowałam u siebie... a tam jeszcze bardzo dużo pracy trzeba włożyć, zeby cokolwiek mogło cieszyć.
No ale - gotowi?
żółto-czarne zestawienie jest świetne!
i na koniec dnia dzisiejszego wrzucam coś dla fanatyków czosnków! czuję że sama jednym z nich zostanę. Donoszę, że nikt tam im liści usychających nie przycinał, ale ogólnie tam niewiele przycinali, jedynie tulipy
na wszelki wypadek żebym od tych tulipków nie zastygła w zachwycie ... coś postanowiło mi dokuczyć ... i uderzyło w bardzo czułe miejsce bo w moje ukofane róże ... zauważyłam dziś zwinięte w trąbkę liście ... wynorałam w necie potencjalnego szkodnika (zapomniałam nazwy coś co jajeczka zostawia) ... w dodatku wydaje mi się, że na listkach widać małe odbarwienia wzdłuż nerwów co sugeruje drugiego szkodnika ... zatem wojna ...
Pod folią - eksperymentujemy z uprawą w cylindrach
Po tej stronie jeszcze misz masz
Rządki ziemniaczane
część z posianą gorczycą na zielony nawóz
i warzywnik (te dwa rządki oznaczone baaardzo wyraźnie to mojej mamy, bo zawsze ma problem, które to jej , w tym roku poszła na całość, ciężko będzie nie trafic)
Miałam brunnery cały dzień w cieniu, kwitły, rosły, ale bardziej okazałe są jak jednak maja słoneczko.. a może miały po prostu za sucho, bo pod jodłami rosły i nigdy ich nie podlewałam z braku dostępu Ale żyły, bo to co pokazuję to przesadziłam je latem