Tulipany w części się podniosly , częsc ściełam niech w domu ciesza Gorzej z azaliami. Zapowiadaja jeszcze dwie noce z przymrozkami , nie wiem czy po nich cokolwiek bedzie sie nadawało do kwitnięcia i czy wogóle bedzie po co robic spotkanie.Zobacz jak po południu wyglądały azalie.
to jest irys od Poziomki , nawet się nie rozwinał a juz zmarzł.
Mówię ja Wam,
ja to już zbielałe te kciuki mam,
bo trzymam od przymrozków, żeby nie były,
i trzymam za Sebastiana ile siły,
za Bogusię, żeby rabatek nie "skopała",
Za Bożenkę, żeby w ogrodzie pokazać co miała.
Dodatkowo za zdrowie własne oraz tu i tam.
I już nawet nie pamiętam za co trzymać je mam.
Odpuszczam więc zaginanie,
i w dobrej pamięci miejcie Hanię.
wysłużone przy budowie " 30 szczebli do nieba" wciąż przydatne
korekta wierzchołka buczka a w tygodniu rozłożona na maksa była niezastąpiona przy ostatecznym wykończeniu(pomieszczenie nad garażem) -co mnie podkusiło żeby budować tak wysoko
dla odstresowania widoczek bardziej płasko/nizinny aczkolwiek na skarpie
O! U mnie nieco lepiej, tak myślę, bo na działce nie byłam, ale poniżej zera chyba nie było.
Wcześniej padało i ziemia mokra, to ewentualne przymrozki łagodzi. Ciekawe, jak poradzą sobie kwitnące drzewa owocowe?