Tusiala i Iwonaal pytałyście o ścieżkę, to aleja świerkowa, a dokąd prowadzi......tajemniczość w ogrodzie to miła niespodzianka dla każdego ogrodnika, zawsze chciałam uzyskać taki efekt...pokażę wam dalsze zdjęcia
aleja prowadzi przez wrzosowisko
na górce rośnie Grab płaczący, a na dole aleji świerkowej brzoza pożytaczna
sama aleja świerkowa prowadzi do zacisza sosnowego pod czerwonym dębem
tak wzbudzające kontrowersje "wiszących na płocie" brzózki wypuściły pierwsze listki ... listki som bossskie ... brzózki też ...
o miłości do liściastych będącej kolejnym kłopotem na miarę innych społecznych nietolerancji pisałam u Madżenki: https://www.ogrodowisko.pl/watek/3507-madzenie-ogrodnika-kiedys-tu?page=1116 ... te białe plamki na zdjęciu to deszcz płatków mirabelki nie śnieg ... na szczęście dla moich wprawiających mnie w stan absolutnej euforii różyczek ...
I jeszcze chłodzą się przez pysk, dlatego jak gorąco to tak dyszą... przeczytałam kilka książek o psach, bo jak przygarnęliśmy naszego wielkiego i dorosłego, w dodatku nieułożonego, bo to był łańcuchowiec.. to sie szkoliłam.. to był mój pierwszy pies. Najlepsza książka to "Pies dla opornych" , czyta sie jak dobrą książkę, a nie poradnik.
Malinowe (raczej malinowe niż bordowe) tulipanki botaniczne nazywają się EASTERN STAR
Przekopywałam rabatę.. i teraz mam je rozwalone na dwóch..
A teraz Wam się pochwałę moją pierszą w życiu różą .... Wyzwanie to dla mnie ogromne , mam nadzieję ,że dam radę ... Róża jest wieeelka .. Spodziewałam się ,że będzie miała wiotkie pędy a ona sztywniara ... Ciekawe czy będę ja przymocowywać do kratki , czy też raczej kratkę do niej
Jak rzeczywiście będzie miała takie kwiaty i to na całych pędach , to naprawdę bedzie " coś "
Agnieszko, magnolkę sobie zafunduj, jak podoba ci się Genie, a taką samą czarnulką jest Black Tulip, to decyzja jest prosta, możesz jeszcze poczekać i sprawdzić u mnie czy przezimuje, pisałaś, że u Ciebie przemarzają, ja testuje i próbuję dlatego magnolek u mnie coraz więcej, ale nie jedna mi padła, nie są łatwe w uprawie i muszą mieć zapewnione optymalne warunki
O kolorze srebrzystym nie pomyślałam, dzięki za podpowiedź, kotki zawsze odwracają naszą uwagę, a ja chciałam akurat zwrócić Waszą uwagę na zestawienie kolorystyczne z burgundem
ale Grafit też jest w kadrze specjalnie dla Ciebie pozował
rozplenica ... zaczęło w sierpniu zeszłego roku ... pozwolę sobie wkleić dokumentację zdjęciową zdarzenia Agniechy ... ...
no i właściwie to nie fiem skąd ... ale ta rozplenica ... chyba ... w kilku kupkach doczekała się debiutu u mnie tej wiosny ... ktoś mi ją podrzucił i tego bendem się trzymać ... ale ... mam problemik ... jest kupka, która wybija młodymi źdźbłami trafiając w granice mojego rozumienia zjawiska trawek ...
i jest taka, która je przerasta i to dosłownie ...
otóż zaznaczone odszczepieńce pochodzą chyba od tego snopka w środku bo skąd ? ... no czy ta cała rozplenica tak rośnie ? ... zapytam choć nie sądzę aby nawet w miejscu tak innym od reszty świata jak ogrodowisko ogrodniczki tak upierdliwie wpatrywały się w poczynania trawek ...
ja się wpatruje bo to moje pierwsze rozplenice ... i drugie bo ważniejsze ... kcem je przesadzić ... i ten rozstrzelony a zarazem postrzelony sposób rozrostu mi nie na rękę bo nie fiem jak toto przesadzić i kiedy ???
Aga co to za trawa, może i by mi się taka przydała...
Jeszcze jedno pytanie odnośnie podwyższonych rabat. Zastanawiam się, czy istnieje większe ryzyko przemarznięcia roślin posadzonych blisko ścianki. Czy Ty masz jakoś ocieplone te rabaty? ja mam tylko folię kubełkową.
Nie wiem co się dzieje z rh, czytam o chorobach w internecie, ale nie potrafię sama zdiagnozować co mu jest. Posadzony w zeszłym roku wiosną w ziemi do iglaków, rośnie od strony północnej. Po posadzeniu pięknie kwitł i miał ogromne przyrosty. Na zimę okryłam włókniną, korzenie podsypałam liśćmi i przykryłam od góry gałązkami świerkowymi. Obawiam się, że niepotrzebne były te liście. Ostatnio mój pies coś często węszy pod nim. Co to może być??
Hej Joleczko, nadrabiam zaległości w odwiedzaniu Ale cudny ten chodniczek wymyśliłaś. Szczerze mówiąc nie wpadłabym na to, że z bądź co bądź zwykłych płyt można takie cudeńko stworzyć A na tą rabatkę dałabym np. jakiegoś klona japońskiego Strasznie je lubię), może trzmielinę na pniu (tą żółtą), a z liliowcami może jeszcze hosty, troszkę paproci, w głębi serduszkę okazałą, albo kokoryczkę Sama nie wiem, ale tak kombinuję bo wszystkie te roślinki bardzo lubię . A np. trawa red baron (ta wybarwiająca się na czerwono) wyglądałaby super Nie bierz sobie moich rad specjalnie do serca, ot tak pofilozofowałam
Asiu wygooglałam i to chyba ta sama, którą ja mam ... no ciężko tak laikowi stwierdzić ... a i tak ewoluowałam od czasu kiedy roślinność dzieliła się dla mnie na: drzewa - kfiatki - trawy i porzeczkę ... bo porzeczkę kofam szczerze od małego
oto i ona ... w wychełtanej postaci albowiem miałam jej dać spokój i nie tarmosić niemiłosiernie ale nie wytrzymałam ... nie wiem czy nie pójdę w swym okrucieństwie dalej i jej nie podzielę ... bo zwarta mi się zbytnio wydaje ... w zeszłym roku ogolenie na łyso o harakiri pomimo, że zbiegło się z kwitnieniem bardzo jej dobrze zrobiło ...