No to super, że u Was bez szkód
Dzisiaj od rana dla odmiany pogoda była nawet przyjemna. Wiatr wiał ale ciepły i temperatura idealna do prac ogrodowych, udało mi się ciachnąć fragment pasa tawułowo-stipowego. Niestety dość szybko wygonił mnie deszcze i wg prognoz tak szybko nie przestanie padać.
Kupiłam sobie wczoraj w jakimś przydrośnym ogrodniczym swietną ziemię do siewu i aż muszę zareklamować. Mięciutka, puszysta jak przesiana przez sito. Bez żadnych grubszych frakcji i zbryleń. I nie była droga. Moja poprzednia już nie pamiętam jaka, bez przesiania nie nadawała się do drobniutkich nasionek.
Użyłaś wernikulitu ekspandowanego? Użyłam do kilku mieszanek ziemi, do sadzenia, bo jeszcze nie sieję. Za drogi, kupiłam tylko litr. Doskonale rozumiem Twój głód wiosny, miałam dokładnie tak samo, to cudowny stan. Działaj.
Na szkółking ciągle za wcześnie, zauważyłam już jednak wzmożony ruch w ogrodniczych. W pierwszy dzień wiosny?
no i świetnie, bo cel tego marketingu jest bardzo chwalebny - zbieranie własnych nasionek (a potem dzielenie się z innymi ogrodnikami) jest wielką cnotą. W papierowych, ciemnych torebkach nasionka sie bardzo dobrze przechowują, całość operacji kosztuje grosze a zużytą torebkę spokojnie można wyrzucić na kompost. No i pięknie będzie wyglądało pudełeczko z tymi torebkami w Twoim stylowym domku na działeczce