Pora na rozsadzanie lotosów, szczególnie tych, które przetrzymywane były zimą w cieplejszym pomieszczeniu i już rozpoczęły wegetację, czyli na powierzchni pojawiły się zaostrzone pąki liściowe.
W tym celu wysypujemy zawartość kastry na siatkę i wymywamy wodą pod ciśnieniem błoto dostając się do kłączy. Kłącza nie wyciągamy na siłę, łatwo się uszkadzają - pęknięte i gnijące nie nadają się do uprawy.
Wymyte kłącza przycinamy. Muszą mieć co najmniej dwa węzły krzewienia (patrz, tak jak na zdjęciu).
Tak przygotowane kłącza wkładamy do wody i przygotowujemy podłoże w wybranych pojemnikach. najlepiej sprawdzają się kastry budowlane, ale to w następnym poście.
Basiu...wcześniej sadziłam w gruncie z mizernym efektem.Teraz tylko pomidorki mini,żeby było co skubnąć...nie nastawiam się na sadzenie odmian o dużych owocach...te wybieram na targu.
W dużych donicach ładnie mi rosną,podlewam i pryskam ...TYLKO...pokrzywą.Zero chemii.
Dziękuję za miłe wpisy Dziś z Wami nie posiedziałem - oglądałem film ze studniówki Aż się mi płakać chciało - raz ze śmiechu, raz z rozpaczy Na szczęścia mało mnie na filmie
Ufryzowane trawki to turzyce Amazon Mist - ale FC jednego mam i też wyczesałem
Pogoda u mnie w sobotę była iście marcowa - rankiem chmury, potem wyszło słońce, następnie była ulewa. Po południu znów słoneczko, deszcz, grad, śnieg. Po godzinie znów słońce i kolejna ulewa na dobranoc fotka z gradem Wygląda to jak mgła, więc musicie mi uwierzyć....Wiem, że macie powodów, ale spróbować zawsze można
2088 kwiecień.. musiał się bardzo podobać , bo focia jest.. drzewka są i teren wyrównany i posprzątany z bałaganu budowlanego... dobrze, że focia nie pokazuje drugiej strony
I to samo teraz w lutym.. gdzie łyso.. a jak liście ursona to jest busz.. już tniemy konary bo się przejść nie da ..
I jesień 2013 bardziej z prawej... bo nawet już się nie da powyrównywać bo coś ciągle zasłania widok..
Ogród cały czas wymaga zmian, korekt i pracy... nie da sie zrobić i usiąść ... i to mi sie podoba najbardziej
Ja też na początku nie robiłam zdjęć. dom musiałam bo do kredytu.. a ogród to dopiero jak coś zaczęło w nim rosnąc
Na dobranoc...
2008 kwiecień sadziliśmy cyprysy i jodły
A tu w sypialni.. na przechowanie gorsze.. jeszcze w kuchni, ale w kuchni lepsze.. i nie mam foto. Pantofle stoją w biurze... i grudniki .. wszystkie kwitną jak szalone, pasuje też im pstryknąć portret
No nie.. ten jest ładny.. ale do pokoju już się nie mieści
Wpisów dużo... wiec plan naprawczy.. lecę hurtem
Jak się nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma.. trochę grządek podwyższonych mam, ale reszta siedzi w glinie i piachu. Na moje rabaty jak bym kupowała kompost (a nie ma gdzie kupić) albo ziemie ogrodniczą to nie starczyłby na roślinki. Czasami w dołek coś wrzucę z kupnej ziemi.. ale to czasami.. dziś liliom dawałam pod każdą cebule po pół lub ćwierć wiadra piachu i niech rosną, jak nie będą chciały to ... następne tez są które chce mieć, a miejsca nie mam.. Z kompostem jakoś mi nie idzie.. mam kompostownik i ciągłe porażki..
Na oknach królują storczyki... zaniedbane na maska.. ale kwitną.. bo u mnie rośnie to co che, a jak nie chce to do widzenia.. z niewolnika nie ma pracownika... tak samo i z kwatkami
I z bliżej
A ten kwitnie non stop.. już chyba 3 lub 4 lata.. jest mojej wysokości (albo niskości)