Mój ogród jest mały i młody-chciałoby się powiedzieć jak ja . Pierwsze pojedyncze roślinki zostały wsadzone jesienią 2010r, by wiosną 2012 wszystko zacząć od początku....
Wiadomo, że ogród to dzieło nieskończone...więc działam dalej.
rosną juz kilka ładnych lat, tylko coś nie chcą się zagęszczać tak jak powinny, przycinane są od niedawna, bo były kupione jako ok. 40 cm drzewka, zastanawiam się czy dać im jeszcze trochę czasu i regularnie ciąć, czy może one już w ogóle się nie zagęszczą od dołu?.. a może w te przerwy między nimi dosadzić cisy ? sama nie wiem co robić ...
Viki, najpierw o łezce.
Masz rację że nie chcesz roślin, których "nie czujesz".
A czy podoba Ci się kształt nasadzeń w tej podesłanej wcześniej inspiracji?
Bo można zamiast berberysów rozważyć lawendę (nawet może ciekawsza, bo zimozielona cały rok).
Do lawendy dorzucić ze trzy różowe róże, werbenę patagońską i powstanie cudowna, zwiewna, romantyczna rabata.
Coś w podobie jak u Monitki-Bystre Oko:
White New Dawn - widoczna na powyższym zdjęciu w prawym rogu, sport znanej odmiany New Dawn, rośnie mniej silnie, jest od niej bardziej sztywna, ma niezaduże kwiaty, ładnie zbudowane, ma przerwę w kwitnieniu, ale później kwitnie zadawalająco, polecana jest do cienistych miejsc.
Trudno mi zrobić ładne zdjęcia białym kwiatom moim aparatem.
Dzisiaj zacznę serię moich róż pnących, jest ich kilka.
Jasmina, róża delikatna w kolorze i w formie, kwitnie bukiecikami na dość wiotkich pędach, z roku na rok coraz lepiej powtarza kwitnienie, zapach delikatny.