Jeju jestem.... Nie żyje..... Zjem obiad i na czworaka pójdę do ogrodu.... 45 minut z Ewką to jak 3 dni kopania w ogrodzie.
Normalnie w szoku jestem, że tyle dziewcyzn i kilku rodzynków zmieściło się w hali AWF.
Dosłownie każdy kawalek mojego ciała mnie boli
Widzę, że wątek zaczyna żyć niezależnie ode mnie. To dobrze, jakaś mobilizacja. Dziękuję.
Popadłam w pewien marazm psychiczny, ale może na wiosne się pozbieram. W każym razie założyłam profil mojego bloga na fb. Zapraszam. A wczoraj w geście solidarności paliłam świeczkę w oknie. I dałam na blog takie dwie fotografie. Niebiesko-żółto. Kocham Kijów miłością nieco staroświecką i literacką (Bułhakow). Jakby ktoś chciał pospacerować ze mną śladami autora Mistrza i Małgorzaty to zapraszam (stare to dość; nie wiem jak to dziś wszystko wygląda). http://akant.biz/archiwum/4-felietony/926-ewa-gryguc-qz-buhakowem-w-kijowieq-
Irenko zdrowia i dobrego finiszu remontowego - czasu na ogród mam nadzieję w tym roku będzie sporo więc się zaspokoi swoje ogrodowe szaleństwa i na pewno do sierpnia ogród wypicujesz
a dziś miłego dnia i dla mojego "wybawcy" : moc życzeń
już mi wszystko jedno byle by się to naprawiło choć noszenia konewek 10l już nie będzie - jest nadzieja że ogród też mi pomoże mam nadizeję - lecę wiec pod brzozę
http://www.floribunda.pl/
Wybrałam 13 róż wszystkie wysokie i pnące, ale mogę zmieścić maksymalnie 7. Mam duży problem i mocno się zastanawiam z krórej piękności zrezygnować. Decyzji jeszcze nie podjęłam, ale u Ciebie przy kratkach już bym mieszała róże z clematisami i na pewno efekt byłby oszałamiający. Rozrośnięte pnącza i róza Hans Gonewein Rose pięknie by się przeplatały
Wybrałam 13 róż wszystkie wysokie i pnące, ale mogę zmieścić maksymalnie 7. Mam duży problem i mocno się zastanawiam z krórej piękności zrezygnować. Decyzji jeszcze nie podjęłam, ale u Ciebie przy kratkach już bym mieszała róże z clematisami i na pewno efekt byłby oszałamiający. Rozrośnięte pnącza i róza Hans Gonewein Rose pięknie by się przeplatały
Podglądam chętnie wiosenne zdjęcia
Zimozielone rośliny wprowadzają fajny klimat w ponure nawet dni
Bardzo mi się podoba
Trawek też bym jeszcze nie cięła, one późno ruszają więc jest czas.
U nas dzisiaj pogoda raczej nieogrodowa, ale i tak nie mam czasu na ogród, przynajmniej mi nie żal. Mam nadzieję, że od poniedziałku coś podziałam. Pozdrawiam zaglądających