Ta część prowadziła do ogrodu warzywnego. Rozpięte na murze jabłonie zapraszały do dalszej wędrówki
ogród warzywny był tutaj imponujący - może nie w sensie samej wielkości, ale zrobił na mnie duże wrażenie. Warzywa ciekawie posadzone, wręcz skomponowane na rabatach we wzory.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających .melduję że dzisiaj mi przeszło i do ogrodu ...nie poszłam .
trawy na dzisiaj zaplanowane stoją ,,za to ja co nie co popracowałam , i też się cieszę .
Chodakowska mnie do grobu chyba wpędzi ....i to forum , bom okropnie siem od niego uzależniła .
ale tego nie da się już zastąpić niczym ...
jutro sobie w ogrodzie odbiję .
czy uwierzycie że cleome cierniste już mi wyszło w doniczce ...będziem pikować ...nie w locie tylko w ziemi , bo siewki rosną jak szalone na parapecie .
pamiętam jak moja znajoma pod wpływem innego forum zasiała pomidory i na wiosnę miała zaścielone wszystkie stoły w całym domu , łącznie z tym stolikiem pod komputer ...czy mnie to też czeka ...och jak by się szklarnia przydała .
Byłam dzisiaj na ogrodzie dać ptaszkom ziarenka, no i zdjąć osłony bo już słonko nie grzało bezpośrednio na rh, a na ogrodzie śnieg leży który zlodowaciał i na niektórych zdjęciach widać jak się błyszczy i jak lód uwięził roślinki nic nie ruszałam nie otrząsałam, żeby nie połamać
Ach miłe, bardzo miłe wasze komentarze... A faktycznie, Alina ma rację, chyba się w sumie nawet nie przedstawiłam... No więc mam na imię Kinga....
A te kwiaty wielkie to Rudbekie ? No proszę, mam trochę różnych Rudbeki, ale że to też, to bym nie pomyślała... he he
A tak między nami babami (sorki kondzio, tylko ty z facetów tu zaglądasz), wtedy zaczęły się moje przygotowania do przyjęcia maleńkiego-wielkiego szczęścia....
I tak potem zaczęło się fotografowanie maleństwa, a ogród poszedł troszkę w odstawkę....
i jeszcze jedno....
czym mogłabym osłonić warzywnik od strony ogrodu...???
po prawej stronie .......
myślałam zrobić tu wzdłuż ścieżkę z płytek i obsadzić czymś...
nosi mnie jak licho ......
pogoda nie pozwala jeszcze na prace, ale planować mozna........
mam na myśli przesadzić piwonie,
wiem, że najlepiej latem, ( lipiec, sierpień)...
niech się dzieje wola nieba...
nie pasują mi tu gdzie są
myślę, by dać je do sadu i posadzić je w rządku...
tu za porzeczkami po prawej stronie
czy zrobić im tło i z czego ???
fotki dla ułatwienia......