Zimno jest a ja sfotografowałam ptaszki przy przerębli jak szukają wody. Przeręble szybko zamarzają wiec ruch był duży ale jak robiłam zdjecia to częsc ptaków się cofnęła pod krzaki ale widac ze bardzo spragnione sa picia.
Ula, wygląda na to, że nornicom też się to miejsce bardzo podoba, bo tutaj najwięcej wyjadły róż.
Te, które są też mają podgryzione korzenie. Ciekawe co będzie po tej zimie. Przyznaję, że już obmyślam strategię na wypadek przykrych wiosennych odkryć
Ewo, wreszcie wczoraj odmrozili mi łącza, nie będzie mi znikać to co napiszę
1.
Sambucus nie był przypalany, bo rósł w cieniu brzóz, nie sięgało do niego południowe słońce. Piszę rósł, bo jesienią został przesadzony na słoneczne miejsce. Tutaj pięknie, jasne liście zachowywał do połowy lata a później zieleniały. Ciekawe czy u mnie będzie mu przypalało liście. Mam nadzieję, że nie, bo tam gdzie jest teraz są duże podsiąki i nie powinien narzekać na brak wody, a w przypadku przypalania piszą, że to ma duże znaczenie. Napiszę o nim jesienią czy zdał egzamin
2.
Przysypywałam gałązki Swany, White Cover i Knirps. Łatwo się ukorzeniają, innych nie próbowałam. Mam nowe wyzwanie, będę próbować
Angeli mam trzy sztuki, na zdjęciach trochę się nakładają na siebie i dobrze tego nie widać ale to bardzo silna róża i dodam, że bardzo zdrowa
3.
Krzewy i rabaty. Zależy jakie krzewy i jakie byliny. Róże przy żywopłocie berberysowym mam posadzone w odległości około 50 cm i to jest minimum w tym przypadku. Niskie byliny, które są ozdobne wiosna a latem nie potrzebują słońca sadzę bardzo blisko.
Mam takie obserwacje, że krzewy liściaste są bardzo przyjazne dla bylin i można sadzić dość blisko (w miarę rozrastania się krzewu lub bylin coś przesadzić) natomiast tuje i jałowce są bardzo zaborcze o glebę. Najgorsze chyba są tuje, wypuszczają masę drobnych korzeni na dużą odległość, są bardzo zaborcze. Ty nie masz takich problemów, bo na szczęście nie masz tui
Ot i całe moje mądrości
Agnieszka to już problem właściciela a tak serio to myślę że jeżeli nie był cięty już ponad 7 lat a trzyma formę to jest szansa ze obędzie się bez wariactwa
wspomniane wcześniej wyszczuplane Hoopsii w marcu kolejne przycinanie modelujace
Zima w nowym przy - 10 w dzień, żurawki, konwalniki, tiarelki, trawy przykryte niewielką warstwą śniegu, zastanawiam się, co wymarźnie, jeżeli będą zapowiadane już głośno duże mrozy...
- co to za stłuczka Cię spotkała, oj przeczytałam już, dobrze, że Wam się nic nie stało, pan z terenówką pospuł ci różowy nastrój, ale z różowym dałałś radę
- faktycznie przypudrowało ogród cioci
- jak ja lubię wiklinę, a u Ciebie fiolet w moim ulubionym towarzystwie czyli we wrzosach
Agnieszko, ostróżki zdarza się, że mam wyłamane jak jest ulewa z dużym wiatrem a tak ładnie stoją. Może dlatego, że sadzę w zacisznych miejscach (bo takie już mam ) a może tez dlatego, ze moje to są samosiejki i teraz już nie mam takich pełnych ciężkich
Może jeszcze spotkasz taką bakłażanową, też taka kupiłabym, musiała być piękna.
Nasz ogród ma 60 arów z czego około 40 arów to są te miejsca, gdzie trzeba włożyć dużo pracy. Pozostała część to staw, teren wokół stawu i łąka (która kiedyś była trawnikiem), tam w zasadzie jest tylko koszenie.
Najtrudniej jest na wiosnę i wtedy rzeczywiście z ogarnięciem jest problem. Najgorzej gdy przyjdzie wiosna nagła i bardzo ciepła i wszystkie prace trzeba wykonywać naraz. Odkąd jestem na emeryturze nie jest już tak źle
Widok od stawu na fragment ogrodu i łąki
Zbyszku, a co będzie za kolejne 10 lat, kiedy świerk będzie już za wysoki na cięcie, a np. górą "przypomni sobie" i zacznie się tam rozszerzać? Jak to wtedy będzie wyglądać
Przy okazji nadrobiłam u Ciebie kolory: niebieski, różowy, fiolet - śliczne są, ale i tak Twoje zwierzaki "wymiatają" Pozdrawiam
Mala, Kondzio, Aniu Monte..., Agnieszko, Marto, Olu, Ula, Agnieszko W, Ewo, Renatko, Aneczko, Doroto, Paniprzyrodo, Elu
Bardzo dziękuję
To jest bardzo miłe otrzymywać tyle pochwał
Róża Charles Austin z uśmiechem dla Was