Co z tym ogródeczkiem począć
17:24, 03 lut 2015
A ja zrezygnowałam jakiś czas temu z dużego stołu.
W moim komunistycznym
Rozkładał się na 3,20 m, przed rozłożeniem miał chyba 2,20 m.
Wywaliłam. Uznałam, że to bezsensowana strata przestrzeni. Imprezy tak duże, by ze stołu w rozłożonej formie korzystać odbywają się u mnie 4 razy do roku, czasem częściej. Poza tym był za duży na codzień, a na imprezy rodzinne zaczął być za mały (dzieci mojego rodzeństwa przychodzą już z małożnkami).
Mam teraz w salonie mały stolik który można rozłożyć na osiem osób.
A na imprezy eM zrobił mi dwa stoły składane