Rośliny cebulowe są piękne w takiej ilości. Najgorsza zabawa zaczyna się wtedy, jak trzeba zmienić im miejsce, to opisywanie, selekcjonowanie, przesadzanie? Masz to jakoś opanowane?
No właśnie....To jest kolejny argument na korzyść sadzenia jednej odmiany w dużej ilości. Staram się, żeby różne odmiany tulipanów nie stykały się ze sobą, ale były w bezpiecznym oddaleniu (wtedy wiadomo, że wszystkie cebule w danym miejscu są jednej odmiany). Później bazuję na zrobionych wiosną zdjęciach przy wykopywaniu i przy sadzeniu nowych, nie wyrzucam etykiet z opakowań, żeby pamiętać co kupiłam (i w jakiej ilości)i wkładam kartki do koszyczków: w jednym koszyczku jedna odmiana+cebulki przybyszowe.
To wszystko jednak tyczy się tylko tulipanów. Krokusy sadziłam obok siebie na jednej rabacie i teraz jakakolwiek próba ich wysadzenia skończy się pomieszaniem.
Ale...ponieważ czeka mnie w przyszym roku zmiana nasadzeń i wykopywanie cebul, wymyśliłam sobie, że poczekam do kwitnienia i powbijam w łodyżki szpilki z łebkami w różnych kolorach. Później zrobię sobie ściągę np. czerowna szpilka w krokusach Tricolor, zielona w krokusach białych i po zaschnięciu powyciagam je i pogrupuję zgodnie ze ściągą. Na szczęście nie mam zbyt wielu odmian
Ja przywiązywałam do łodyg kolorowe wstążki lub gumki recepturki ,szpilkami można się potem zakłuć
Czekam na ten holenderski spektakl Domi
A jeszcze cofając się do hebe i takim podobnym roślinom też jestem zdania,że szkoda zdrowia na walkę i stratę kasy .Nie u wszystkich tak samo rośnie Pozdrawiam
Aaaa, no to co innego. No tak chciałam prosto z mostu, żeby wyleczyć ze zbieractwa, które sama tyle lat uskuteczniałam w drugim ogrodzie. W trzecim już się nie dało.
I to chyba jest najpiękniejsze, że nawet Matka Chrzestna kiedyś zgrzeszyła "zbieractwem". Jest nadzieja na przyszłość dla nas maluczkich
Aaaa, no to co innego. No tak chciałam prosto z mostu, żeby wyleczyć ze zbieractwa, które sama tyle lat uskuteczniałam w drugim ogrodzie. W trzecim już się nie dało.
Danuś, cytuję Twoje słowa..... zapisałam je u siebie wielkimi literami i powiesiłam na tablicy, by ile razy ponosi mnie fantazja...... dać sobie na ochłodę...... z moim charakterem nigdy nie będę mieć takiego pięknego ogrodu..... a innym pozwalam sobie je zacytować, bo mogli gdzieś przeoczyć w natłoku wątków takie piękne motto:
Sztuka tworzenia pięknego ogrodu polega na wielkiej dyscyplinie. Jeśli się tego nauczysz, stworzysz piękny ogród. Jeśli nie - piękną kolekcję. A jeśli Ci całkiem nie wyjdzie - tylko kolekcję.
Matko Chrzestna kolekcjonerskiego ogrodu czuwaj bym przynajmniej osiągnęła "piękną kolekcję " .....jak dobrze, że tu trafiłam
I pomyśl nad jakimś terminem spotkania
Aczkolwiek zaczynam się z lekka wstydzić za moje poczynania....
Córko chrzestna, sama to wymyśliłam nie cytowałam nikogo, ale teraz myślę czy nie za surowo to ujęłam, bo sama mam ciągotki ciągle
Wiem, że sama wymyśliłaś i napsiałam że cytujęTwoje słowa
To nie jest za surowo...z nami jak z cygańskimi dziećmi...... inaczej bedzie baba jaga w ogrodzie.... Ja swoje zapędy hamuję teraz Twoim cytatem
POMAGA
Danuś, cytuję Twoje słowa..... zapisałam je u siebie wielkimi literami i powiesiłam na tablicy, by ile razy ponosi mnie fantazja...... dać sobie na ochłodę...... z moim charakterem nigdy nie będę mieć takiego pięknego ogrodu..... a innym pozwalam sobie je zacytować, bo mogli gdzieś przeoczyć w natłoku wątków takie piękne motto:
Sztuka tworzenia pięknego ogrodu polega na wielkiej dyscyplinie. Jeśli się tego nauczysz, stworzysz piękny ogród. Jeśli nie - piękną kolekcję. A jeśli Ci całkiem nie wyjdzie - tylko kolekcję.
Matko Chrzestna kolekcjonerskiego ogrodu czuwaj bym przynajmniej osiągnęła "piękną kolekcję " .....jak dobrze, że tu trafiłam
I pomyśl nad jakimś terminem spotkania
Aczkolwiek zaczynam się z lekka wstydzić za moje poczynania....
Córko chrzestna, sama to wymyśliłam nie cytowałam nikogo, ale teraz myślę czy nie za surowo to ujęłam, bo sama mam ciągotki ciągle
Od 3 dni leżę w łóżku z anginą, za oknem 21 i w domu też 21 stopni, i w tej scenerii odkryłam stronę ogrodowisko.
Danusiu! dziękuję bardzo za ten cudowny pomysł i dzielenie się wspaniałami zdjęciami, jeszcze trochę mi zostało do obejrzenia jak się pozbieram to prześlę i swoje - teraz najfajnieszy jest czas oczekiwania, planowania, marzenia - i oglądania zdjęć - zanim zakwitną przebiśniegi - pozdrawiam wszystkich Mira.
Wszystkich, którzy emocjonują się tutaj z nami pragnę poinformować, że my się jedynie inspirujemy tym ogrodem, aczkolwiek mój ogród który wygląda miejscami podobnie do złotego medalisty CHFS - powstał kilka lat wcześniej, więc nie wiem czy się inspiruję czy wykorzystuję własne pomysły hehe
Ja się emocjonuję z wami Już się doczekać nie mogę realizacji - pięknie będzie
Mam jeszcze pytanko. Wiesz może, Danusiu, co ta za roślinka - ta z czerwonymi kwiatuszkami?
Widziałam ją już wiele razy na różnych zdjęciach, a nigdzie się dogrzebać nie mogę co to.
Śliczna jest
Nie byłam, więc nie widziałam, tylko oglądnęłam filmik z projektantem i on tam mówił, że jest tam 6 grabów ukształtowanych w stożki. Dlatego śmiem coś twierdzić Jeśli jest inaczej, to przepraszam, nic nie mówiłam.
Nie wiem czy mogę podać link, więc nie podaję.
Byłam, widziałam. Jest 6 grabów, projektant mówi prawdę - widziałam na własne oczy, ale stożki grabowe są na pniu i to jest ta różnica w stożkach
Cytując Wojciecha Manna powiem tak: "Oboje Państwo macie rację, aczkolwiek wynika ona z Waszej niewiedzy"
I wszystko jasne! Zabrałam głos, bo coś mi nie grało. W jedny źródle co innego, w drugim inaczej. Po prostu nie widziałam całości. Jednym słowem niewiedza
Pozdrawiam. Ogród przepiękny. Nie wiedziałam, że hakonechloa rośnie tak wysoko.