To samo miejsce w tym roku ma się tak:
Poniżej dumnie prezentują się główne powody, dzięki którym prace ogrodnicze byłe ograniczone, za to powstał garaż.
W tym miesiącu maxi, dostała koleżankę. Pierwotnie miało to wyglądać inaczej,i pod względem kształtu i zawartości roślinnej. Jednak A. przeforsował swoje zdanie, co do linii prostych (łatwiej się mu się wtedy kosi) i wykorzystania sadzonek, już posiadanych (nasza mini "szkółka" liczy ok.100 sadzonek w doniczkach, a moje "przedszkole", w którym rozmnażam rośliny, też jest spore).
A tu kawałek rabty z dereniem kanadyjskim, dałam troche pociętych gałązek tuji z cięcia aby chwasy nie lazły
z tyłu widac jeszcze dechy aby kora nie właziła, ale na wiosnę to wywalę (teraz już mi sie nie chce), tak samo ten stary ekobord między rabatą a tujami.
2010
2011
Taką hałdę utworzyliśmy z drzew, ścinanych pod ogrodzenie. Bo to właśnie drzewa stanowiły, główne ogrodzenie działki, z małą domieszką prętów lub drewnianych bali wbitych w ziemię, 1m dziurawej siatki, przeplatanej drutem kolczastym z małą domieszką łańcucha rowerowego.
W miejsce starego kompostownika, powstała maxi rabata, wszystko na niej rosło jak oszalałe Na przeciwko niej, robimy miejsce na taras.
Moja trawa Brachypodium sylvaticum (kłosownica) w tym roku nie wyglądała rewelacyjne bo przycięłam wszytskie kłosy zanim zakwitły , zależało mi aby nie marnowała sił an wydawanie nasion lecz aby rosła w kępę mocna i zdrową, ale po cichu wierze że wiosną pokaże swoją siłę
tu zdjęcie z 23.10.2013
Dziewczynki Koffane ... Jutro Was wszystkie poodwiedzam , bo już dziś siły ni mam.... Wybaczycie , mam nadzieję ... Cieszę się ,że mnie odwiedzacie nawet wtedy gdy jestem na malutkich wagarach ....
Było dziś wiankowanie .... U Beatki z Miniformatu .... Był super, atmosfera szalllona .. Trzy Kobity zakręcone wiankowo totalnie ... Minęły nam te 4 godziny jak kwadrans ... I znów chciałoby się wiecej ... Beatka jest prawdziwą mistrzynią ... Jak którejś z nas czegoś zabrakło ,Beatka robiła tajemniczą minę , znikała na parę sekund i pojawiała się z wieeelką skrzynią , w której był dokładnie to czego nam było trzeba .... Czary , czy cuś ....
Fotek zbyt dużo nie mam , bo pochłonął mnie mój wianek zupełnie ... Ale wkleję co mam