i niech dalej omijają
rwę się do roboty, tylko czasu brak, ale nie w ogrodzie, lecz w domku, robótka wre
to miejsce na zimę do zaplanowania zostawiam, cisy są, dokupię, parę innych, ale nie mam koncepcji..
u mnie tylko w niedzielę mokro a ja się cieszyłam jak durna, darmowe podlewanie, rodki uszczęśliwione, a ja na kanpace też
ciekawa jestem czy barwinek, on taki inny, zimą będzie zielony? on ma takie wielkie kwiaty!
tyle było o różach ostatnio na forum...mam ich dość dużo, ale...
pokażę Wam te pięknotki z naszego ogrodu, które mnie najbardziej łapią za serce...
może to dlatego, że uwielbiam róże wielokolorowe i takie niejednoznaczne, które lubią się przebarwiać...
za oknem zimno, pada, szaro, buro... a co tam sobie żałować kolorów...
na dobry początek:
DOUBLE DELIGHT
Kasiu....bardzo dobrze! teraz tylko wieje, chłop mi zmarzł na domku, aż go telepało, ale cuda tam tworzy
róże kwitną, aktualnie Graham Thomas, Fresia, Chopin i Irena
Powoli lepiej, dzięki
A kolory już sie gubią
ale patrzę jeszcze sobie na perukowca, jakie oczko z pnia, a z boku jednak wypuścił nowe gałązki, wiosną będę formować, coby nie zarósł dywanu z hakone
Jula, ty musisz poszukac sklep z czasem, ja też
Ja tam wolę inne pieszczoty...niż dupsko w różach Ale moje róże to może mniejsze arystokratki... zwierzęta upodobniają sie do właścicieli.. to może i róże też ???
Mi gałązki anabelki przysypały się korą.. i wszystkie sie ukorzeniły...część nawet na szmacie Oddarłam je z tej szmaty.. posadziłam w miejsce docelowe i rosna sobie w najlepsze.. Przesadzałam kwitnące wiec trochę oklapły, ale się przyjęły.
Sorki Madżen, że u Ciebie foto, ale takie mam anabelki z gałązek które sie ukorzeniły przysypane korą
Klon japoński ,podstawowa odmiana kupiony po przecenie jesienią 3 lata temu. Dwa lata w ziemi w tym roku w donicy wstępnie przycięty i uformowany. Tak wybarwia się jesienią.
W myśl zasady, że po burzy słońce
ostatnio lało, nic nie robiłam, a mam do przesadzenia marcinek, wycinanie suchych badyli, przesadzenie do donic jaśminowców z Krety i chyba powoli czyszczenie z jednorocznych, ale chyba w piątek dopiero, o ile plan się nie wywróci...
nawet portulaki jeszcze się starają, mizerne, no bo Dżaga wykopuje!! zabrała pańciowi okulary, zbiła szkła, wyciągnął z budy oprawki i kaput, mus nowe
chyba ją ubiję!!!!!!!!!!