Widoczki po raz setny te same........ do znudzenia, jak megaloman..
Trawy wszystkie już suchutkie... mróz swoje zrobił.. nie dał sie w tym roku pocieszyć ani kwiatami jesiennymi, ani kolorowymi liśćmi, ani trawami.....
Alejka klonowa łysa.... widać, że od rana chodzi podlewanie.. już kolejny dzień podlewam non stop.. lecę przestawić.. póki pamiętam..
Nowoposadzone wrzosy jeszcze kwitną... widać, że to kącik zaciszny, bo przymrozki tu nie zbierały takeigo żniwa...