Ale tutaj nie pnącze jest najważniejsze, można je ujarzmić, nawet winobluszcz. Żadne pnącze nie będzie tak reprezentacyjne jak powinno. Bluszcz jest elegancki, ale może wymarznąć.
Róża jest piękna, ale może chorować.
Napiszę tak, nic nie będzie ładne po 15 latach, po tym czasie to już trzy razy zmienisz pnącze.
Moim zdaniem reprezentacyjność tego miejsca mozna poprawiC poprzez przede wszystkim likwidację chwastów w trawniku ( jest zachwaszczony i wtedy żadne pnącze nie pomoże bo i tak nie będzie ładnie)
Rośliny pod tarasem są nieatrakcyjne (m.in, jałowce - po 5 latach je wyrzucisz bo będą okropne), brak jest czegoś na pniu, lub w ogóle czegoś wyższego, taras widać jak na dłoni, może ekranik osłaniający z cisa ciętego?
W kamieniach rosną jakieś kępki, to też trzeba uporządkować. Wtedy idealny trawnik plus nowe, uzupełnione nasadzenia spowodują, że żadne pnącze nie będzie potrzebne.
Styl domu mi podpowiada że powinna to być cudna róża 'Constance Spry' plus Clematis 'Polish Spirit' lub 'Blue Angel'.
Przepraszam za to, że nie słodzę, ale ten wątek nie jest do słodzenia tylko podpowiadania co robić aby było lepiej Pozdrawiam.
Drzewko jest potrzebne. Może to być miłorząb Mariken na wysokim pniu, powyżej płota korona, może to być wiśnia Kiku Shidare Sakura, albo sliwa wiśniowa Nigra. Pod nią powinno być na odwrót, na brzegu czarny konwalnik a za nim tawuły. Będzie lepiej. Tawuł nawet 5-7 cięte w kule, blisko pnia drzewa sadzone.
Latarenki maja wzięcie Ale klimacik super robią.
Renatko jesien piękna ale tez i sporo roslin było sadzonych z myślą o kolorach jesiennych. Wspaniałe są klony, perułkowce, derenie. Nawet lekki mróz im nie szkodzi.
W tym roku trawnik mam zniszczony robotami zewnetrznymi, od przyszłego roku biorę sie za naprawę.
A teraz napawam się widokami i ciepłym jesiennym powietrzem
też mi się podoba ale na większe hektary hi hi hi a brzozy nawet nie tak bardzo śmiecą za to jak wyglądają hi hi hi dzieki za komplementy hi hi hi miło