no i świetnie, bo cel tego marketingu jest bardzo chwalebny - zbieranie własnych nasionek (a potem dzielenie się z innymi ogrodnikami) jest wielką cnotą. W papierowych, ciemnych torebkach nasionka sie bardzo dobrze przechowują, całość operacji kosztuje grosze a zużytą torebkę spokojnie można wyrzucić na kompost. No i pięknie będzie wyglądało pudełeczko z tymi torebkami w Twoim stylowym domku na działeczce
A tak w ogóle to uległam całemu temu marketingowi siewnemu. Kupuję, sieję, zbieram i pakuję do słodkich torebusi oklejając stylową etykietą Jeszcze sobie zamówiłam słitaśne pudełeczko na nasiona. No kto by pomyślał ?
Karola te zielone całkiem to jaka odmiana? Z nasion czy karp? Jeśli z karp to w jakim miesiącu sadziłaś je? Po jakim czasie zbiory? Ile karp tak na oko trzeba dla 2 osób?