Weroniko dzwony irlandzkie zawsze mi się podobały dodawane do bukietów, wtedy nie wiedziałam, że można je mieć w swoim ogrodzie przypadkowo dwa lata temu spotkałam w nasiennym sklepie ich nasiona i sróbowalam, udały się w zeszłym roku nie miałam ale w tym już pamiętałam o kupnie nasion ale, że pachną nie wiedziałam, może przy pracy w trakcie robienia bukietów roztaczały woń, a jak sobie spokojnie rosną na rabacie to nie pachną
Katuj Anek, katuj. Są przepiękne.
Co do granulek w doniczka to znajduję takie w każdej przyniesionej ze szkółki roślinie (fakt że najczęściej w jednej kupuję ) Początkowo też w tym grzebałam zastanawiając się co to ale doszłam do wniosku jaki tu przedstawiłaś że to nawóz długodziałający i potem już było na spokojnie. Nie zauważyłam aby mi się cokolwiek z tego kiedykolwiek wylęgło Więc trzymam się wersji o nawozie
Hibiskus bylinowy u Ciebie tyż pikny - muszę poczytać o tych bylinowych - bo ja moje krzaczory zamierzam eksmitować wiosną. Może w zamian takie bylinowe....
Pozdrówka i czytam dalej...
Tak, choróbsko sobie towarzystwo znalazło i teraz trzyma się mocno. Ale Jola im da bobu, bobinek,
witaminek i będzie ok.
Do ogrodu nie możesz, to wstawię co nieco ode mnie.
muszę przyznac ,ze wątek /Anglia sierpień 2013/ mnie bardzo wciagnał.. czas na donice /jak dla mnie temat bardzo ispirujacy, gdyz w swoim maleńkim ogrodzie mam ich ponad 600.. niestety jednak nie takie..
i ołowiana to chyba" high end' jesli chodzi o ogrody angielskie bo to ich "rodzime",w sumie bardzo drogi gadzet z uwagi na niesamowty urok
dlaczego nie trawy...
i stoisko w centrum ogrodniczym..
i "klasyka" donice z słynnej firmy Deroma
i tak tez mozna..
a dlaczego nie w szklarni ?
i bardzo orginalne ceramiczne osłonki w uprawie melonów