te wrzosy są piękne. wyglądają jak żółte płomyki. pokaż jakies zdjęcia, jak słusznie się wszyscy domagają. Musiałam kilkanaście stron sie cofnąć żeby wreszcie jakiś obrazek zobaczyć!
pozdrowienia
Kasiu cierpliwości, moja początkowo też wolniej rosła. Ona mężnieje wraz z latami. U mnie rośnie pod samym ogrodzeniem, z przodu przysłaniają ją tawułki i pospiesznie wsadzony floks ( wtedy, kiedy okazało się, że nie jest pomarańczowy tylko różowy musiał zmienić miejsce nasadzenia i tutaj trafił). W tamtym roku na pewno zasilałam ją suchym obornikiem bydlęcym. Pamiętam też, że zeszłoroczne kwiatostany wysokością były równe z ogrodzeniem. W tym roku są dużo wyższe, maja około dwóch metrów. Powiem Ci Kasiu, że całkiem dobrze sobie radzi ta świecznica, jestem nią bardzo pozytywnie zaskoczona. Dużo gorzej bez wody radzą sobie inne rośliny a ona jest dzielna. Jeszcze ani razu nie widziałam żeby miała przywiędnięte liście, a inne miały.
Tak wyglądała 02.06. Tutaj ją dobrze widać na tym zdjęciu.
Nawet Sebek się poddał. Nie ma szans na choćby w miarę systematyczne odwiedziny w zaprzyjaźnionych ogrodach.
Aniu, krzesełka przygotowane, serdecznie zapraszam na kawkowe tête-à-tête.
Agnieszko, często przechadzam się po Jurajskim, To jest jeden z nielicznych ogrodów na forum, które pachną przez ekran, a kotka niesamowita.
Pozdrawiam i życzę dobrego tygodnia
Witam nowa Kasie Ogrod juz mi sie podoba,pokazuj jeszcze wiecej,widze rosliny ktore i u mnie maja pierwsze miejsce na tej estradzie Pozdrawiam cieplutko z Bawarii-Kasia.
Na dobry poczatek,kwiatek