jes jes chciałam jeszcze klonik ale kasiury brakło hi hi mam dużo miejsca to jeszcze cos dosadzę kiedys tam a na runiankę czekam na kwiatki bo chyba nie widziałam
Sporo tych nasionek Ci zostało, będzie co siac na przyszły rok a na Twoim balkonie widziałam kapusty od Dawida a okazuje się ze mialas swoje i ich nie wysiałas, no cóż będą na przyszły rok.
Odnośnie lasu to powiem że po moim nie chciałabys chodzic bo patrzec nie można jak go zniszczyli. Pozdrówka serdeczne i moją najnowszą różyczke Ci zostawiam.
Bogdziu, dziekuję za jeziorko, bo wiesz ,ze go nie mam a bardzo mi sie podoba taki element w ogrodzie. Zresztą w czasie pobytu u Ciebie posiedziałam sobie chwile w samotności w tym urokliwym miejscu i bardzo mile to wspominam
wow, ale widoki a ja się z bażanta i sarny cieszę zza płota
a teraz jeszcze jak wyszliśmy na dwór, to jeszcze dwa boćki nad nami przeleciały
pozdrawiam
Jolu nie da sie wszystkiego miec niestety. Ty masz wiele roślin których ja nie mam a chciałabym miec np drzewka owocowe. Były wprawdzie u mnie ale z wzgledu na słabą glebe trzeba było wyrzucic bo nic nie rodziły, no i tak to już jest. Dla Ciebie zdjęcia jeziorka i ostatnich lilii jeziorkowych.
Nie pojechałam na działkę mimo ładnej pogody, ale znalazłam sobie zajęcie w domu typowo ogrodnicze
Robię porządek z nasionami, które mi pozostały z tego roku i te które zebrałam sama.
Wszystkie rokujące nadzieję na wschody na przyszły rok wedrują do ślicznego pudełka od Zuzy
Mam 2 małe sosny fastigiata. Zaczęły trochę żółknąć igły na dole drzewek. Na jednym zauważyłam zasychające czubki igieł, ale najbardziej martwią mnie te maleńkie szyszki /nie szyszki. Może to galasy?
A ten biały nalot u nasady igieł to normalne zjawisko?