Janinko, jestem bardzo ciekawy tej jesieni a po niej zmykam do domu. Fotek na pewno trzasnę mnóstwo Mirko, tu tak jest naprawdę, fotek nie koloruję i nie podkręcam, co najwyżej rozjaśniam i dodaje napisy. Gdy jest za jasne wywalam, gdyż z przepalonego ciężko coś wycisnąć. Dzielę się z Wami tymi widokami gdyż bardzo mi się podobają i aż grzech ich nie pokazać.
Sylwuś wróciłam obezwładniająco zmęczona, ale bogatsza w takie właśnie widoki. Zrobiłam ponad 900 zdjęć ( to chyba przez ogrodowisko) i dziś już myślałam, że skasowałam, ale znalazły się .....OCH!
Aniu wszystkie rślinki przeżyły, posadzone dobrze sobie radzą, najbardziej ucierpiał berberys, zgubił prawie wszystkie listki ale najważniejsze, że żyje piwonie dostały dobre podłoże, na efekt zaczekamy do wiosny
dzwonki, których nazwy nie pamiętam wypuściły masę nowych listków i zawiązały pąki, robiłam dziś fotkę ale pąki się nie nie zmieściły w kadrze
Na dobranoc bajka o Kopciuszku.. co przyleciał razem z Czyżykiem (chyba czyżyk, Bogdzi brakuje ....) na kąpiel.. fotki słabe bo o zachodzie słońca i w dodatku świeciło w obiektyw....
Dużo fotek bo nie mogę sie zdecydować które wstawić