Moje zmagania ogrodowe
12:19, 25 sie 2013
Miałam pootwieranych kilka wątków, żeby w końcu nadrobić zaległości, ale odłożę to na później, bo miałam przyjemność gościć u siebie Kondzia i Andrzeja. Mieli nocleg niedaleko mnie i w drodze powrotnej zajechali na kawkę. Potwierdza się reguła, że spotkania ogrodowiskowe mijają za szybko, nawet te w małym gronie.
Kondzio wypatrzył hostę, której nie mają u siebie, a raczej nie mieli
i żurawkę, która podobno przyjmie się nawet bez korzonków
Dzięki za odwiedziny, do zobaczenia na jakimś kolejnym spotkaniu lub w Krakowie
Kondzio wypatrzył hostę, której nie mają u siebie, a raczej nie mieli
i żurawkę, która podobno przyjmie się nawet bez korzonków
Dzięki za odwiedziny, do zobaczenia na jakimś kolejnym spotkaniu lub w Krakowie