Beatko, bardzo dziękuję za odwiedziny i obiecuję rewizytę!
To prawda, ogród tworzę 'tymi ręcami', więc i satysfakcja duża, że rośliny ładnie się rozrastają i powoli tworzy się kontrolowany busz. Do tego dążę
Lucko, wydaje mi się, że niepotrzebnie się zraziłaś do jałowców... te powyginane gałęzie mogły rzeczywiście być pozostałością po ciężkim śniegu. Ja swoje iglaki kolomnowe związuję na zimę sznurkiem, wzdłuż całej rośliny - minimalizuje to ryzyko odkształceń czy wręcz wyłamania gałęzi. No i koniecznie dokup trzeciego, bo dwa mogą wyglądać jak 'niedokończone'

Wpadnę do Ciebie zaraz!
Kilka zdjęć: